Matka w sieci

Co nam wolno w wolnym kraju?

6 listopada 2013 | Autor

Od kilku lat staramy się o miejsce w przedszkolu dla kolejnych naszych dzieci. Bez skutku. Tymczasem mamy kolejną „zerówkowiczkę”. Swój obowiązek wypełnia w szkole podstawowej. I gdyby nie ustawa o szkolnictwie, pewnie bawiłaby się jeszcze beztrosko od rana do wieczora. Ale time over. Zdecydowali o tym politycy (bo Polacy chcieli Ratować Maluchy).

Ostatnio politycy zdecydowali także o tym, że nasze dzieci nie mogą uczyć się w szkole języka angielskiego, ani uczestniczyć w innych płatnych zajęciach. A wszystko w imię równości! („równości” raczej) I w imię wypełniania obietnic przedwyborczych. (więcej…)



(nie) Zrozumiał!

25 października 2013 | Autor

Dwulatka bardzo się usamodzielniła ostatnimi czasy. To, co w małej głowinie już dawno było poukładane, nagle, bezbłędnie i ku zaskoczeniu innych, zaczyna ubierać w słowa. Potrafi się sama ubrać, a z okazji drugich urodzin postanowiła nie korzystać więcej z pieluch. Siada zatem na „dorosłej” ubikacji, załatwia wszystko i za każdym razem jak należy – „SIAMA!”.

Dwulatka lubi zostać sobie w łazience dłużej i „siama” umyć włosy (czytaj: wylać cały szampon na głowę, by potem wycierać go ręcznikiem brata). „Siama” dba o higienę jamy ustnej, jak również o szufladkę na proszek w pralce (jedno i drugie czyści sporą ilością pasty do zębów). I zadziwiona jest szczerze, gdy ktoś pyta: co robisz? (więcej…)



Reaktywacja

18 października 2013 | Autor

Sezon urodzinowy w pełni! Otwarty z nadejściem roku szkolnego, „nadrobił” już wakacyjne straty (no bo dziecko poszkodowane jest, jak się w lecie urodziło… to niech zaprosi znajomych we wrześniu) i… trwa. Trwać będzie do końca czerwca przynajmniej.

Właściwie nie ma tygodnia bez imprezy urodzinowej. Niejednokrotnie trzeba wybrać, do kogo pójść…
A świętowanie polega dziś na wyjściu na „kryty” plac zabaw, tudzież wynajęciu sali przedszkolnej wraz z animatorem, który poprowadzi zabawy i zaintonuje „sto lat”… (więcej…)



O bezużytecznej matce „niepracującej”

26 września 2013 | Autor

Trzecia w nocy: antybiotyk. Piąta: karmienie. Szósta trzydzieści: moje pierwsze budzenie. Pięciominutowe „drzemki” będą ze trzy. Za to, gdy wstanę, wydarzenia przyspieszą na intensywności i w czasie. Mycie, ubieranie… dobieranie, przyrządzanie, spożywanie, pakowanie.

Z Opiekunką trzech niewiast mijamy się w drzwiach. Wrócę jeszcze ze dwa razy, bo nieopodal domu but utopi się w kałuży i dinozaur został na biurku. A to nowy! A następny „dzień zabawek” dopiero za tydzień! (więcej…)



Przezorny zawsze ubezpieczony

21 sierpnia 2013 | Autor

Wybudować dom pod miastem to nie problem. Istnieje jednak taki trend, by domy stawały się swego rodzaju bastionem, niezależnym od gazowni, z własną kotłownią na różnego rodzaju opał, z baterią słoneczną, studnią i małą „oczyszczalnią ścieków”. W centrum kuchni piec, w którym, w razie wszelkich ewentualności, można upiec chleb, upichcić coś ciepłego. Cały ten misterny projekt nie miałby sensu, gdyby nie mała ziemianka tuż obok domu, zaopatrzona w większą ilość kasz, mąk, słoików z przetworami oraz odpowiednio przechowywanych warzyw okopowych. (więcej…)



Historia prawdziwa o działaniach na rzecz rodziny

31 lipca 2013 | Autor

W jednej z wielu polskich rodzin na świat przychodzi trzecie dziecko. Bardzo oczekiwane. Gdy kilkumiesięczny urlop macierzyński dobiega końca, matczyne serce nie wyobraża sobie, że zostawi maleństwo, by wrócić na etat. Zapada decyzja o (dla pracownicy ryzykownym) urlopie wychowawczym. Jednocześnie okazuje się, że rodzinie wielodzietnej przysługuje zasiłek rodzinny, nie przekraczają (niezwykle niskiego) progu dochodów na osobę. (więcej…)



Potrzeba matką wynalazku?

23 lipca 2013 | Autor

Na plac zabaw podjeżdżają autem po brzegi wypełnionym różnego gabarytu zabawkami. Ciężko się z tym zabrać, dlatego każdy dostaje coś do ręki i taszczy do piaskownicy. Właściwie nikt, prócz obcych dzieci, nie zainteresuje się tymi zabawkami. Ich właściciel skupiony jest raczej na doświadczaniu miejsca i ludzi, tworzących swoistą, „placykową społeczność”. (więcej…)



Wolność kocham (nie) rozumiem!

16 lipca 2013 | Autor

Do matki sześciorga dzieci, pałętających się po peronie czwartym, w oczekiwaniu na opóźniony pociąg, podchodzi elegancka, starsza pani. Ciągnie za sobą niewielką walizeczkę, z której po kilku chwilach spotkania, wyciąga dwukilogramową paczuszkę. [Zbliżenie] Foliowe opakowanie – wygląda jak kokaina. W tym momencie na peron wjeżdża spóźniony skład i obdarowana rodzina niespiesznie wsiada do pociągu.

Nie, to nie scena z filmu. To kadr z dworcowej kamery.
Zainteresowana dużą rodziną kobieta podeszła, by z nami porozmawiać i podzielić się tym, co miała najlepszego i wiozła do siostry – chałwą. Brak oryginalnego opakowania wzbudził wątpliwości jedynie na chwilę. Rozwiał je fakt z (opowiedzianego pokrótce) życia emerytki, pracowała w fabryce słodyczy. Chałwa wyśmienita! (więcej…)



Tylko dla wtajemniczonych!

4 lipca 2013 | Autor

Na strychu, pośród wszelkich średnio rokujących przydatność klamotów, jest osiem torebek i album. W każdej z papierowych sakw schowane są tajemnice i wspomnienia. Raz na jakiś czas, przeglądamy ich zawartość z zapartym tchem! Co się wtedy dzieje?! Odkurzamy historię naszego życia (a właściwie naszych żyć), przeglądając luźne zdjęcia, pamiątkowe bilety, rysunki, podarunki, zeszyty, listy, kamyki, muszelki i suszone kwiatki… Ożywiamy przeszłość! (więcej…)



(Nie)codzienne miłości wyrazy

26 czerwca 2013 | Autor

Otwieram „szufladkę” okapu kuchennego i zamykam. Otwieram, zamykam. Otwieram i zapala się sympatyczny halogen, rozświetlając cały kuchenny kącik, zamykam – gaśnie. Otwieram, a z iluminacją w parze, daje się słyszeć cichy (to jedna ze spełnionych próśb) szum wciąganego powietrza – obiadowych oparów i woni. Zamykam. Robię to ostentacyjnie, przy Mężu. Zatem pada zaplanowane pytanie: „po co tak się bawię?” i wygłaszam zaplanowaną odpowiedź: „by sobie przypomnieć jak mnie kochasz”. (więcej…)