Matka w sieci

Mokrzycka: Kilka cech wielkiego miasta

20 września 2012 | Autor
XenoLV426_sxchu

W wielkim mieście mieszka skromna kobieta. Samotna matka. Osobiście znam wiele osób, które oburzyłyby się na, z rozmysłem i pokojem sumienia, zawarty w pierwszym zdaniu przymiotnik… Ale jakże inaczej opisać kobietę, która z radością w sercu jedzie godzinę dwoma autobusami – ma pracę! Kobietę, która z wdzięcznością odprowadza syna do przedszkola – jest miejsce! Kobietę, która z wielką dokładnością sprząta kolejne sale, a po pracy z pokorą przeprowadza się do kolejnego pokoju w suterenie czy na poddaszu?Wrażliwa i naiwna; szukająca miłości i własnej wartości, zainteresowania… Te cechy „krzyczały” z jej twarzy i zachowania, gdy jako nastolatka poszła na „sesję fotograficzną”. A potem „praca”, która mieszała noc z dniem i wiadomo było tylko jedno: (więcej…)



Mokrzycka: Grzecznie

16 września 2012 | Autor

Weszłam na piętro. Bez wątpienia-jestem najmłodsza…. Przywitawszy się zajęłam strategiczne miejsce-stanęłam w rogu poczekalni. Z lewej (mojej lewej) strony siedział starszy pan w dresie. Nogę lewą założoną miał na prawą w ten sposób, że kostka  opierała się na kolanie. Bawił się palcami wykręcając je w każdą stronę (jak uczeń przy odpowiedzi). Haczył nimi także o wypustki w bucie. Na wprost zauważyć się dało wątłego staruszka spoglądającego z uczuciem za okno. Oglądał pewnie wschód słońca… Z prawej zaś, w linii prostej siedzieli kolejno: pan z zaczesywaną na bok kępką włosów (wyglądało to tak, że z jednej strony głowy wypielęgnował swój skarb do tego stopnia, iż dało się go zaczesać na przeciwległy bok, ukrywając przy tym defekt  miejsca centralnego); dobrze zbudowany mężczyzna, który przed zasłużoną emeryturą zapewne czynnie uprawiał sport (teraz, przypuszczam, robi to (więcej…)



Mokrzycka: Smuga

7 września 2012 | Autor

Rozłożony na statywie aparat, z rozciągniętym miechem, zapisuje powoli obraz. Odrapana kamienica z muralem, obok garaże, a naprzeciwko zamknięte targowisko – zapada zmierzch. Na ulicy, prócz nas, nie ma nikogo. Ale nie! Zmierza w naszą stronę jakaś postać. Zatacza się właściwie. I gdybym opisała wcześniej odgłosy i zapachy panujące w okolicy, byłoby wiadomo, że innym chodem się tu nie poruszają niestety…

Zbliża się. Kobieta. Bardzo szczupła, w średnim wieku, opatulona w kilka warstw swetrów.

I już nas miała minąć, grzecznie się ukłoniwszy, ale pewien szczegół nie dawał spokoju…

–        Piątka dzieci! Kocham dzieci! Dam ci pieniądze na lizaki! Kupisz im?

Wyciąga portfelik i wysypuje jedyne kilkadziesiąt groszy. Nasze oczy się spotykają i wówczas jej twarz zmienia się. (więcej…)



Mokrzycka: Rzecz o ODDANIU (się)

4 września 2012 | Autor

Banery, wyświetlacze reklamowe, telefony komórkowe, trekstory, naklejki informacyjne i kartka hand made. To chyba wszystkie nośniki tekstu, które udało mi się wypatrzeć w autobusie. Uwagę przykuła skromna forma i (subiektywnie) staranność wykonania tej ostatniej. „Nie siadać z dziećmi w wieku przedszkolnym.” – czyta pięciolatek. – Mamo dlaczego te dzieci są takie niegrzeczne na rysunku? Faktycznie, pod wypisanym flamastrem zdaniem, widnieją trzy schematyczne postaci z wykrzywionymi buziami, oczyma pełnymi łez, który potęguje zrozumienie dla autora tekstu – kierowcy autobusu (przytwierdzono ją wewnątrz kabiny). Znajdą się pewnie tacy, co i do trybunału gotowi są pójść i dyskryminację zgłosić. Inni wyśmieją, (więcej…)



Łodo: Szkoła bez przemocy

24 sierpnia 2012 | Autor

Z początkiem września do szkół w całej Polsce ruszą kolejni uczniowie. Dzieci i młodzież podejmą edukację w kolejnym roku szkolnym, a ich rodzice, opiekunowie oraz policja po raz kolejny staną przed zadaniem zapewnienia im bezpieczeństwa. Jest to rzecz bardzo trudna i wymagająca ciągłego działania na rzecz uświadomienia samym uczniom konieczności dbania o bezpieczeństwo własne i innych w czasie, który spędzają w szkole oraz w drodze do niej.

Gdy przyglądamy się szkolnej społeczności, nietrudno zauważyć jak bardzo zróżnicowana i barwna jest to grupa. Od najmłodszych lat uczniowie placówek edukacyjnych spędzają ze sobą po parę godzin dziennie na nauce, zabawie oraz przystosowaniu do życia w społeczeństwie. To szkoła jest instytucją, w której (więcej…)



Klimczuk: Wyzwania związane ze starzeniem się społeczeństw

30 lipca 2012 | Autor

Próby łagodzenia kryzysu demograficznego Europy przebiegają różnymi drogami. Czy zostaną podjęte także w Polsce? 51 lat będzie wynosił średni wiek obywatela Polski w 2060 roku – głosi najnowsza prognoza demograficzna Eurostatu. W 2010 roku miał zaledwie 37,7 lat. Co więcej staniemy się najstarszym krajem Unii Europejskiej i skurczymy się – nie będzie nas już 38, lecz 32 miliony. Co to oznacza? Że jeśli chcemy utrzymać naszą obecną jakość życia na w miarę przyzwoitym poziomie zmienić trzeba – nie bez przesady – wszystko. Gdyby trzymać się nurtu „demografii apokaliptycznej” należałoby stwierdzić, że jeśli nie zostanie podjęty zbiorowy wysiłek to nie tylko mniej z nas będzie pracować na utrzymanie starszych osób, ale też w okresie starości sami staniemy się ofiarami swoich lęków. Otóż dyskryminując (więcej…)



Żłobkowe problemy

21 lipca 2012 | Autor

Paweł Kowal: OD KRAKOWA DO BRUKSELI

Już 7! Czas wstawać, do żłobka!” poranne wezwanie zabrzmi od Bałtyku do Tatr. Prezydent zajmuje się polityką rodzinną, rząd nie zamierza zostawiać mu pola. Rodzinne elementy pojawiają się w programach partii: PiS i SLD. A jeszcze rok temu obśmiewano, że to nie atrakcyjny temat, prorodzinny plan PJN.

Skoro orliki już zbudowane, to  pomysł rządu jest taki, by nie zatrzymywać betoniarek i z rozmachu pobudować  żłobki, a później rozdać bony do tych żłobków. Szczytna idea nowej polityki  rodzinnej zamienia się w żłobkową ideologię: premier o żłobkach, komentatorzy o  żłobkach. Zamiast wprowadzania rodzinnego podatku – ministrowie zajmą się  budowaniem żłobków, a potem naganianiem do nich. Obywatel ma być urabiany od  pierwszych miesięcy życia.

W Belgii – żłobkowym królestwie –  rodzice odprowadzają ponad 90 proc. dzieci, w Polsce, mimo pewnego wzrostu  liczby miejsc, jest to (więcej…)



Kowal do Sadurskiego: nie ma Pan racji

26 czerwca 2012 | Autor

Odpowiedź Pawła Kowala na tekst prof. Wojciecha Sadurskiego na temat polityki rodzinnej.

W Polsce naprawdę na dzieci patrzy się bardzo często jak na jakieś nieszczęście czy chorobę – sam mam czwórkę i parę razy doświadczyłem porządnej agresji ze względu na dzieciaki. Rok temu nawet Prawo i Sprawiedliwość kpiło w wewnętrznej dyskusji z programu rodzinnego PJN, dzisiaj jest on dyskutowany już na wielu polach, partie pouchwalały swoje pomysły na rodzinę (nawet SLD) i przynajmniej chwilowo wydaje się, że niektórzy otrzeźwieli i zdali sobie sprawę, że coś trzeba jednak zrobić w sprawach polityki rodzinnej. (więcej…)



Dr Piotr Bajda: O uldze podatkowej na dzieci słów kilka

24 kwietnia 2012 | Autor

W mediach zaczęły pojawiać się informacje o kolejnych rządowych pomysłach zmian w sposobie korzystania z ulgi podatkowej na dzieci w rocznych zeznaniach PIT. Nowym sposobem przekonania nas do rodzenia większej ilości dzieci jest zapowiedź, że na trzecie i każde kolejne dziecko ulga podatkowa będzie większa. To krok w dobrym kierunku i tylko przyklasną temu pomysłowi. Ale zastanawiać musi, dlaczego każde pozytywne rozwiązanie musi być połączone z jakimś totalnym politycznym babolem.

Wraz z zapowiedzią podniesienia kwoty ulgi podatkowej na trzecie i kolejne dziecko czytamy w doniesieniach medialnych, że na pierwsze dziecko ulga nie będzie przysługiwała, gdy dochody rodziny będą przekraczały 85.528 złotych. Czyli w założeniu ulga ma być ograniczona dla osób o wyższych dochodach, tak w każdym bądź razie definiuje je ośrodek rządowy. (więcej…)



Młoda matka
w korporacyjnych czasach

22 marca 2012 | Autor

„Niniejszym zwracam się z uprzejmą prośbą o możliwość posiadania potomstwa”

Trudno jest być młodą matką w dzisiejszych korporacyjnych czasach. Magiczna 30-plus minus 3 lata. Raczej plus 3 lata. Nagle koleżanki i znajome znajomych myślą o posiadaniu potomstwa. Kolorowe magazyny mogą przedstawiać 30-stki jako szczęśliwe singielki, półki w sklepach uginać się od kremów na pierwsze, drugie, dwunaste mimiczne zmarszczki, które z pewnością znikną po aplikacji cudownego mazidła, ale zegar biologiczny tyka.Moje koleżanki decydują się zatem na posiadanie upragnionego potomstwa. Pojawia się jednak problem – swoją ciążę muszą uzgodnić z Korporacją. Przy tym Korporacja to może być spółka akcyjna zatrudniająca 300 pracowników w przeszklonym wieżowcu lub firma rodzinna. (więcej…)