Analizy

Rodzina w ponowoczesności–aspekty pozytywne

14 stycznia 2013 | Autor

W_Śmigielski-1Myślenie o współczesnej rodzinie polskiej czy europejskiej na ogół nastraja nas pesymistycznie. Źródłem wspomnianego pesymizmu są nieubłagane dane statystyczne, w świetle których obserwujemy niemal we wszystkich krajach tzw. kultury Zachodu (choć w każdym z różnym natężeniem i dynamiką) wzrost częstotliwości rozwodów, spadek dzietności, wzrost odsetka urodzeń pozamałżeńskich, wzrost odsetka małżeństw dobrowolnie bezdzietnych czy też spadek częstotliwości zawierania małżeństw. Ekonomiczna niepewność sprawia, że młodzi ludzie zwlekają z realizacją planów prokreacyjnych (bądź też je ograniczają) oraz opóźniają własne plany matrymonialne. Dodatkowo upowszechniają się (więcej…)



Szymański: Pojedyncze rozwiązania nie zastąpią programu polityki rodzinnej

4 grudnia 2012 | Autor

Przedstawione w ostatnim czasie propozycje rządu dotyczące wsparcia rodzin poprzez wydłużenie urlopów rodzicielskich oraz rozwój sieci żłóbków i przedszkoli, są krokiem w dobrym kierunku. Krokiem jednak niepełnym i nieadekwatnym do kryzysu rodziny, z jakim mamy obecnie do czynienia. Jego wyrazem jest nie tylko depresja demograficzna (w 2012 roku Polska przesunęła się na 13 od końca miejsce wśród krajów świata w przyroście naturalnym), ale też masowe rozpady związków małżeńskich, osłabiona funkcja wychowawcza rodziny, duża liczba dzieci umieszczanych w środowiskach zastępczych poza rodziną naturalną, marginalizacja pozycji ojca w rodzinie i wychowaniu itd. (więcej…)



Śmigielski: Ciąża a praca zawodowa kobiet

5 września 2012 | Autor

W dyskusji nad niskim poziomem dzietności w Polsce bez wątpienia ważne miejsce zajmuje sytuacja zawodowa kobiet. Jak wynika z opublikowanych niedawno danych statystycznych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej od roku 2009 stale przybywa w Polsce kobiet, które po urodzeniu dziecka nie podjęły zatrudnienia. Sytuację tę obrazuje poniższy wykres:

Bezrobotne kobiety, które nie podjęły zatrudnienia po urodzeniu dziecka

Jak widzimy, wykres ten cechuje się niepokojącym, niemal liniowym trendem rosnącym. (więcej…)



Śmigielski: Polska na tle Europy – analiza poziomu dzietności

26 lipca 2012 | Autor

Polska nie jest samotną wyspą. Dlatego wszelkie przemiany w zakresie dzietności należy rozpatrywać z szerszej perspektywy. Stąd też przedstawienie poziomu dzietności w Polsce na tle innych krajów europejskich wydaje się być właściwym wstępem do dalszych analiz. Zróżnicowanie poziomu dzietności w Europie zamieszczono na Mapie 1.

Jak wskazuje analiza Mapy 1, tylko dla dwóch krajów w Europie w roku 2010 poziom dzietności był nie niższy od poziomu gwarantującego prostą zastępowalność pokoleń (2,1 – przyp. autora), tj. dla Kosowa – 2,3 oraz Islandii – 2,2. Nieznacznie poniżej tego poziomu (więcej…)



Śmigielski: państwo musi wspierać rodzinę

5 lipca 2012 | Autor

28 czerwca na naszej stronie informowaliśmy o planie powstania w Opolu Specjalnej Strefy Demograficznej. Sejmik wojewódzki większością głosów poparł w przyjętej rezolucji inicjatywę utworzenia Strefy. Jej utworzenie jest argumentowane “przeciwdziałaniem procesom depopulacji”. Cel ten ma zostać osiągnięty m.in. przez zwiększenie atrakcyjności i liczby miejsc pracy w regionie, zapewnienie stabilności zatrudnienia młodych rodziców, (więcej…)



Agresja w szkole

30 marca 2012 | Autor

Czy nauczyciel czuje się bezpiecznie w klasie?  Co może grozić uczniowi, który ubliża nauczycielowi, obraża go i poniża?

Uczniowie coraz rzadziej czują respekt przed nauczycielami. Są wobec nich wulgarni i agresywni.  W samym powiecie grajewskim w ostatnim półroczu doszło do dwóch tego typu przypadków. Konsekwencje takiego zachowania mogą być jednak poważne. (więcej…)



Urlopy i zasiłki macierzyńskie 2012

22 marca 2012 | Autor

 Urlop macierzyński

W ubiegłym roku po urodzeniu jednego dziecka kobiety mogły liczyć na 20 tygodni urlopu macierzyńskiego. Po urodzeniu dwójki dzieci matce przysługiwało 31 tygodni, a w przypadku każdego kolejnego, czas urlopu zwiększał się o 2 tygodnie i tak aż do 37 tygodni po urodzeniu pięciorga lub więcej dzieci. Od stycznia 2012 r. czas dodatkowego urlopu macierzyńskiego i urlopu ojcowskiego został wydłużony.
W roku bieżącym wymiar dodatkowego urlopu macierzyńskiego (lub dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego przysługującego rodzicom adopcyjnym i zastępczym) wynosi cztery tygodnie, w przypadku urodzenia jednego dziecka. W związku z tym matce przysługuje łącznie 24 tygodnie urlopu. Czas dodatkowego urlopu macierzyńskiego ulegnie wydłużeniu w roku 2014 do 6 tygodni.  Z kolei, urlop ojcowski wynosi dwa tygodnie, a jeszcze w 2011 r. trwał jeden tydzień. (więcej…)



Polityka rodzinna na poziomie samorządu

21 marca 2012 | Autor
sxc.hu

Obok polityki rodzinnej ogólnopaństwowej istnieje także jej wymiar samorządowy. Samorząd, miasto, gmina dysponują szeregiem instrumentów, za pomocą których mogą wpływać na życie rodzin i czynić je łatwiejszym. Wiele miast stworzyło programy wspierania dużych rodzin – choćby Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław. (więcej…)



Rodziny miejskie i wiejskie – analiza

19 marca 2012 | Autor

Przemiana ustrojowa i wprowadzenie gospodarki wolnorynkowej w Polsce istotnie wpłynęły na sposób myślenia o roli rodziny w społeczeństwie. Zmienił się także jej charakter i oczekiwania w stosunku do poszczególnych jej członków. Współczesny obraz polskiej rodziny nie odbiega znacznie od wzorców zachodnioeuropejskich. Jednak zdecydowanie częściej niż w krajach zachodnich  Polacy deklarują, iż rodzina jest dla nich najważniejszą wartością. Wyniki badań CBOS-u (2008, 2010) oraz GUS-u (2007) wskazują, że wśród Polaków powszechne jest przekonanie (92% wskazań), że do prawdziwego szczęścia człowiek potrzebuje rodziny. Co dziesiąty dorosły Polak (10%) ma w planach na najbliższe lata założenie własnej rodziny.

(więcej…)



Podatki a wizja rodziny polskiej AD 2012. Czy młodzi będą pobierać się dopiero po urodzeniu drugiego dziecka?

15 marca 2012 | Autor

Z dużym zainteresowanie przyjąłem informacje o uruchomieniu „Obserwatorium Rodzinnego”. Jest to inicjatywa warta wsparcia szczególnie w chwili, gdy rządzący od lat jakby mniej byli zainteresowani poważną debatą nad stanem polskich rodzin. Jeśli już problematyka rodzinna pojawia się w działaniach rządzących, to jest ograniczona najczęściej do polityki socjalnej, albo do działań o charakterze ideologicznym. Szczególnie jest to widoczne w konstrukcji najważniejszego instrumentu, jakie posiada państwo w swoim arsenale rządzenia – w systemie podatkowym. Podatek jest częścią umowy społecznej. Obywatele w podatkach opłacają funkcjonowanie aparatu państwa, w zamian mogą oczekiwać, że opłacani przez nas politycy i urzędnicy będą realizowali zadania przed nimi postawione, będą świadczyli konkretne usługi na naszą rzecz i to na jak najlepszym poziomie. Jest to oczywiście bardzo uproszczony, idealny i teoretyczny schemat, w którym niezadowoleni z poziomu usług obywatele potrafią poprzez wybory wydać werdykt skazujący na opozycje. Już wcześniej, można rzec w czasach przednaukowych, rządzący potrafili swoją polityką podatkową nagradzać lub karać swoich poddanych, czy później swoich obywateli. Konkretnymi decyzjami obniżającymi obciążenia podatkowe potrafili wskazywać, które grupy są dla nich ważniejsze i uprzywilejowane, a które miały ponosić ciężar utrzymywania państwa. Pod tym kątem warto przyjrzeć się polityce podatkowej III RP.

Jest to instrument o wiele bardziej skuteczny w swoim działaniu niż pomoc socjalna. To tak jak często przytaczany argument w różnych dyskusjach o dawaniu głodnemu wędki lub ryby. Przychylny rodzinom system podatkowy zdecydowanie będzie wędką, podczas gdy pomoc społeczna ma być ową rybą ratującą od głodu i częściowo uzależniającą od dostawcy ryb, który ma monopol na posiadanie wędek.

Pierwsza wędka została wręczona przez premiera Millera rodzicom samotnie wychowującym dzieci. Od tego momentu kawalerowie, panny, wdowy, wdowcy, rozwodnicy wychowujący dzieci mogli się z nimi wspólnie opodatkowywać, co przy ówczesnej skali podatkowej lepiej zarabiającym pozwalało na obniżenie zapłaconych podatków. Z różnych stron płynęły wówczas sygnały, że takie rozwiązanie będzie stymulowało falę fikcyjnych rozwodów, co bardziej zaradnych rodziców. Rzeczywiście odnotowano wówczas wzrost orzekanych rozwodów, a Naczelny Sąd Administracyjny musiał w 2009 r. przypomnieć, że wychowywanie samotnie dziecka oznacza, iż odbywa się ono bez udziału osób trzecich. Dzisiaj ten instrument nie jest już tak atrakcyjny po zmianach wprowadzonych za czasów rządów J. Kaczyńskiego, kiedy to obniżono podatki i wprowadzono tylko dwie sakle podatkowe 18% i 32%, przy czym przekroczenie pierwszego To wtedy też wprowadzono tzw. dużą ulgę na dzieci, czyli możliwość odpisu od dochodu stałe kwoty za każde wychowywane dziecko.

Owa duża ulga na dzieci stałą się obiektem zainteresowani nie tylko z okazji corocznego rozliczania podatków od osób fizycznych, ale też w związku z deklaracjami premiera Tuska, że zamierza podnieść kwoty zwolnień dla rodzin wychowujących trójkę i więcej dzieci, a jednocześnie zabrać cała kwotę, gdy rodzina wychowuje tylko jedno dziecko. Jak szybko obliczył te oszczędności dla budżetu Łukasz Warzecha na portalu polityce.pl, będą one wynosić ok. 140 mln. zł., co stanowi wartość 22 kontraktów, jakie podpisali prezesi spółki budującej stadiony na zbliżające się mistrzostwa Europy w piłce nożnej.

Uzasadnionym więc jest postawienie pytania o intencje rządzących. Można tylko przyklasnąć za pomysł podniesienia ulgi prorodzinnej dla większych rodzin, ale czy proponowane zniesienie ulgi na pierwsze dziecko przyniesie pozytywne skutki, wydaje się już wątpliwe. Teoretycznie pozytywnym skutkiem przy takim systemie podatkowym powinna być decyzja o posiadaniu drugiego lub więcej dzieci. Jednak czy młode rodziny, którym urodziło się pierwsze dziecko, patrząc jak dramatycznie zmienia się ich sytuacja życiowa, jak drastycznie rosną ich wydatki domowe, szybko będą się decydowali na drugie tylko po to, by skorzystać z ulgi prorodzinnej? Mało to prawdopodobne i może się okazać, że skutek takich planów będzie odwrotny do zamierzonych.

Warto gdzie indziej szukać oszczędności, a nie w kieszeniach młodych ludzi decydujących się na założenie rodziny. A w ramach umowy społecznej między rządzącymi a rządzonymi warto, by ci pierwsi już od samego początku pokazywali, że rodzina (nawet ta najmniejsza z jednym dzieckiem) jest dla nich partnerem. Dopiero wtedy, gdy będę miał przekonanie, że dla rządzących każda rodzina jest ważna, będę mógł żyć w przeganianiu, że moja większa też.

Powyżej wskazałem tylko na kilka podstawowych faktów związanych z podatkiem dochodowym od osób fizycznych. A dla sytuacji rodzin jeszcze większe znaczenia mają podatki pośrednie. To jednak niech będzie tematem następnego wpisu.

 

Dr Piotr Bajda
ISP PAN i IP UKSW