Temat miesiąca

Olsztyńska „Karta Dużej Rodziny” – wywiad

22 października 2013 | Autor
12082013 016

12082013 016Na początku sierpnia informowaliśmy, że 31 lipca olsztyńscy radni podjęli uchwałę wprowadzającą w mieście „Kartę Dużej Rodziny”. Dzięki niej rodziny z trójką i więcej dzieci miały otrzymywać ulgi w sferze: kultury, sportu i rekreacji, nauki, edukacji oraz opieki. Niestety bardzo szybko, bo już pod koniec września, pisaliśmy o tym, że Karta Dużej Rodziny w Olsztynie to „pusta wydmuszka”. Alarm w tej sprawie podniósł Jarosław Skórski, ojciec czwórki dzieci, który współpracował z urzędnikami w temacie wprowadzenia programu dla rodzin wielodzietnych w Olsztynie.

Dzisiaj publikujemy wywiad z Jarosławem Skórskim nt. olsztyńskiej Karty Dużej Rodziny.

OR: Jak przebiegały prace nad olsztyńską Kartą Dużej Rodziny?
JS: Niestety nie było na ten temat żadnych oficjalnych informacji. Jeżeli chodzi o mnie i mój udział w całym zamieszaniu, to w styczniu 2013 roku przyszło mi do głowy, że warto o taką Kartę w Olsztynie powalczyć. Umówiłem się na rozmowę z dyrektorką Wydziału Zdrowia i Polityki społecznej Ewą Zbierską. Dowiedziałem się, że już kiedyś były jakieś prace, ale nic z nich nie wynikło. Umówiliśmy się, że przygotuję wstępne założenia, które według mnie powinny taką kartę cechować. Ponieważ nie było specjalnego pośpiechu, a zająłem się kilkoma innymi tematami, nie spotkaliśmy się drugi raz. Na marcowej sesji Rady Miasta Olsztyna usłyszałem oficjalny komunikat, że karta zostanie wprowadzona. Postanowiłem popytać i dowiedzieć się, kto nad tym pracuje i na jakich zasadach. Przedstawiono mi propozycje założeń. Ponieważ wydały mi się zadowalające, nie wnikałem w to mocno. W rozmowach proponowałem jednak, żeby włączyć w prace przedstawicieli dużych rodzin.

OR: Co pierwotnie miała zawierać Karta?
JS: Według tego co widziałem, Karta miała być czymś niezwykle odważnym i w realny sposób promującym model rodziny wielodzietnej. Bezpłatne przejazdy komunikacją miejską, bezpłatne korzystanie z obiektów i infrastruktury Ośrodka Sportu i Rekreacji, bezpłatne korzystanie z oferty Miejskiego Ośrodka Kultury i Biura Wystaw Artystycznych. Zakładano również ulgi w korzystaniu z oferty instytucji kulturalnych podległych marszałkowi województwa warmińsko – mazurskiego.

OR: A jak Karta wygląda dzisiaj? Na jakie zniżki mogą liczyć rodziny wielodzietne?
JS: Karta wygląda nawet ładnie. Jest plastikowa i kolorowa. :) Aczkolwiek nawet jej layout był chyba przygotowywany w dużym pośpiechu. Dzięki Karcie duże rodziny mogą wystąpić co pół roku z wnioskiem o dopłatę do płatności za śmieci. Z kartą można odebrać w Urzędzie Miasta Olsztyna kwitek uprawniający do 30 % rabatu na jedna parę butów lub torebkę w jednej z dużych sieci obuwniczych. Można kupić sieciowy bilet rodzinny MPK, który był dostępny już wcześniej. Można o kilka złotych taniej kupić bilet na przedstawienie w Teatrze Lalek. Ale tylko premierowe. A jeżeli mamy ogromne szczęście i uda się nam umieścić dziecko w żłobku, to zostaniemy zwolnieni z opłat stałych. Jest jeszcze kilka innych zniżek. Dla jasności – cieszę się, że jakieś zniżki są. Wkurza mnie jednak, że spłycono kartę do roli pomocowego bonu rabatowego.

OR: Co spowodowało Pana zdaniem zmiany w pierwotnych założeniach Karty?
JS: Po pierwsze i chyba najistotniejsze – podczas prac zagubiono gdzieś pierwotny sens funkcjonowania takiej karty. Kartki na buty kojarzą mi się z głęboką komuną i opieką społeczną, a nie promocją wielodzietności. Chodzenie co pół roku z uprzejmą prośbą wyrażoną we wniosku,  o to, żeby udzielono 2 zł zniżki w opłatach za śmieci też nie wygląda na działanie mające na celu afirmacje dużych rodzin. Pośpiech, brak refleksji, i jak największe oszczędności. To moim zdaniem przyczyny tego, że karta wygląda tak jak wygląda.

OR: Zaproponował Pan, aby radni ponownie przemyśleli założenia Karty Dużej Rodziny. Czy nadal jest Pan gotowy współpracować z nimi w tym temacie?
JS: Jak już wspomniałem wcześniej – nie było jako takiej współpracy.  Chciałbym współdziałania. Wierzę, że wspólnie jesteśmy w stanie wypracować optymalne rozwiązanie, które w sposób rzeczywisty przyczyni się do promowania wielodzietności. Bo w  karcie nie chodzi przecież o pomoc i wyrównywanie szans, na którym skupili się urzędnicy. W swoim wniosku zaproponowałem również rozpoczęcie prac nad programem Duża Olsztyńska Rodzina. Chciałbym bowiem, aby Olsztyńska Karta Dużej Rodziny po poprawkach stała się pierwszym krokiem do zbudowania marki Olsztyna jako miasta przyjaznego rodzinie.

OR: Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów w działaniach dotyczących Karty Dużej Rodziny.

Jarosław Skórski jest rodowitym olsztynianinem, społecznikiem. Ojcem czwórki dzieci.



Ile płynów powinno pić dziecko?

4 grudnia 2012 | Autor
966608_drinking___

Czy rodzice zastanawiają się nad tym, ile płynów powinno wypijać ich dziecko w ciągu dnia? Przeprowadzone badania wskazują na to, że nie są w stanie dokładnie określić ilości płynów przyjętych przez ich dziecko. Przyjmuje się, że dzieci 2- i 3-letnie powinny przyjmować dziennie tyle płynów, ile mieści się w około 5 kubkach. Natomiast w sytuacji szczególnej, jak upał lub gorączka, wymioty i biegunka oczywiście należy szczególnie zadbać o to, aby nasze dziecko nie odwodniło się i podawać mu więcej płynów. Nie od dziś wiadomo, że najzdrowszą zwłaszcza dla dzieci, które lubią kolorowe i słodkie napoje, jest woda mineralna. Nie zapominajmy jednak o wartościach, jakich dostarczają nam i naszemu dziecku świeżo wyciśnięte soki owocowe i warzywne czy domowe kompoty.

Poniżej publikujemy informację o zalecanym dziennym spożyciu płynów przez dzieci w różnym wieku i dorosłych wraz z komentarzami prof. Ryszarda Gellerta, nefrologa z Kliniki Nefrologii CMKP Szpitala Bielańskiego oraz prof. Magłorzaty Kozłowskiej-Wojciechowskiej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznegi, które otrzymaliśmy od firmy On Board Public Relations Sp. z o.o.

Informacja prasowa,  25.11.2012 r.

Polacy nie zwracają uwagi na to, ile piją ich dzieci

Tylko jedna trzecia Polaków pilnuje, by ich dzieci wypiły odpowiednią ilość płynów. Za to aż 62% z nas deklaruje, że dziecko pije wtedy, gdy odczuwa pragnienie. Ale czy ono jest wystarczająco zaspokajane?

Średnie dobowe zapotrzebowanie na wodę wynosi ok. 2 l dla kobiet i 2,5 litra dla mężczyzn. Dzieci powyżej 9 roku życia powinny przyjmować podobne ilości płynów, zgodne zawsze z ich budową, jednak z badań przeprowadzonych przez Millward Brown SMG KRC  wynika, że rodzice nie są w stanie określić ile płynów dziennie spożywają ich dzieci. Kierują się głównie uczuciem pragnienia. Eksperci zwracają jednak uwagę na to, że pragnienie nie jest jedynym sygnałem, którym należy się kierować, chcąc zaspokoić potrzeby nawadniania organizmu i należy pić, również wówczas gdy się go nie odczuwa.

Rodzice powinni zwracać szczególną uwagę na to, ile piją ich dzieci. W rzeczywistości jest jednak inaczej, ponieważ od małego dziecko jest zniechęcane do picia – jest to zauważalne już w przedszkolu, a skutki tego są odczuwalne przez całe życie, zwłaszcza, że współczesna dieta, obfitująca w żywność przemysłowo przetworzoną zawiera sporo substancji, których usunięcie wymaga spożycia dodatkowych ilości płynów. Dotyczy to przede wszystkim soli, w którą obfituje pieczywo i wypieki, a także produkty konserwowane. Nadmiar spożywanej w dzieciństwie soli może być w dorosłym życiu przyczyną nadciśnienia tętniczego i chorób serca. O to samo podejrzewa się też niemowlęce odwodnienie w przebiegu np. biegunki czy wymiotów – ostrzega Ryszard Gellert, członek Rady Naukowej Europejskiego Instytutu Nawodnienia, nefrolog z Kliniki Nefrologii CMKP Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

Niemowlęta i dzieci – grupy szczególnie wrażliwe

Specjaliści Europejskiego Instytutu Nawodnienia ostrzegają, że dzieci i niemowlęta są szczególnie narażone na odwodnienie, ponieważ w porównaniu z dorosłymi, zawartość wody w ich organizmie jest większa (u noworodków wynosi ok. 75% masy ciała). Niemowlęta i dzieci potrzebują wody, aby uzupełniać braki powstałe na skutek oddychania, pocenia się, oddawania moczu oraz intensywnego rozwoju organizmu. Biegunki i wymioty, które są dość częstym zjawiskiem u dzieci i niemowląt, mogą doprowadzić do odwodnienia, jeśli braki wody nie zostaną szybko uzupełnione.

Niemowlęta nie potrafią jasno komunikować swoich potrzeb, a dzieci mogą być zbyt pochłonięte tym, co robią, aby pamiętać o piciu, więc niezwykle ważne jest, aby zapobiegać ich ewentualnemu odwodnieniu, nie tylko w okresie letnim lub podczas choroby, ale także jesienią i zimą, gdy przebywamy w zamkniętych, ogrzewanych pomieszczeniach.

Poić? Nie poić?

Według prof. Małgorzaty Kozłowskiej-Wojciechowskiej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego,  rodzice i opiekunowie powinni dbać o to, by podawać dziecku płyny regularnie przez cały dzień. Mogą być to różnego rodzaju płyny, nie tylko woda, której neutralny smak nie zawsze dziecku pasuje. Można więc dziecku podać sok czy kompot. Należy także pamiętać o tym, że aż 20-30% zapotrzebowania na wodę pokrywa pokarm, dlatego warto zachęcać dzieci do jedzenia warzyw i owoców, które odznaczają się wysoką zawartością wody i tym samym także biorą udział w nawadnianiu organizmu – dodaje prof. Kozłowska-Wojciechowska.

Dzienne zapotrzebowanie na płyny wg Panelu ds. Produktów Dietetycznych, Żywienia i Alergii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA):

Więcej informacji o nawodnieniu dzieci i niemowląt:
www.europeanhydrationinstitute.org

Dodatkowych informacji udzielą:

Anna Gomoła-Paradowska
On Board PR
ECCO International Communications Network
Tel. (+48 22) 321 51 00 13
Mobile (+48) 510 152 113
e-mail: agomola-paradowska@onboard.pl

Jadwiga Przybyłowska
Kierownik ds. zdrowia i żywienia
Coca-Cola Poland Services
Tel. (+48) 22 112 35 76
Mobile (+48) 728 462 734
e-mail:jprzybylowska@coca-cola.com



Łodo: Szkoła bez przemocy

24 sierpnia 2012 | Autor
sbp

Z początkiem września do szkół w całej Polsce ruszą kolejni uczniowie. Dzieci i młodzież podejmą edukację w kolejnym roku szkolnym, a ich rodzice, opiekunowie oraz policja po raz kolejny staną przed zadaniem zapewnienia im bezpieczeństwa. Jest to rzecz bardzo trudna i wymagająca ciągłego działania na rzecz uświadomienia samym uczniom konieczności dbania o bezpieczeństwo własne i innych w czasie, który spędzają w szkole oraz w drodze do niej.

Gdy przyglądamy się szkolnej społeczności, nietrudno zauważyć jak bardzo zróżnicowana i barwna jest to grupa. Od najmłodszych lat uczniowie placówek edukacyjnych spędzają ze sobą po parę godzin dziennie na nauce, zabawie oraz przystosowaniu do życia w społeczeństwie. To szkoła jest instytucją, w której (więcej…)



Jakie świadczenia mogą otrzymać rodzice po urodzeniu dziecka

6 maja 2012 | Autor
liftarn_Cradle/openclipart.org

Becikowe czyli jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia dziecka

„Becikowe” to jednorazowa zapomoga w wysokości 1000 zł z tytułu urodzenia się żywego dziecka. Obecnie przysługuję ona matce lub ojcu dziecka, opiekunowi prawnemu lub faktycznemu – jeśli wystąpił on w z wnioskiem do sądu rodzinnego o przysposobienie dziecka.

Do końca  2012 roku przyznanie „becikowego” nie jest uzależnione od kryterium dochodowego. Świadczenie to, podobnie jak wszystkie świadczenia rodzinne jest wolne od podatku dochodowego.

Niezbędne formalności

Wniosek o wypłatę becikowego należy złożyć w terminie 12 miesięcy od dnia narodzin dziecka w urzędzie gminy lub w ośrodku pomocy społecznej (tam, gdzie wypłacane są świadczenia rodzinne).

Do wniosku należy dołączyć:
•    Dokument stwierdzający tożsamość osoby ubiegającej się o przyznanie becikowego
•    Skrócony odpis aktu urodzenia dziecka
•    Pisemne oświadczenie, że na dziecko nie zostało już pobrana becikowe (np. przez drugiego z rodziców)

Od początku tego roku konieczne jest również  zaświadczenie, że kobieta pozostawała pod opieką medyczną nie później niż od 10 miesiąca ciąży do dnia porodu. Aby uzyskać becikowe młoda mama musi udać się na kontrolę do lekarza co najmniej raz w każdym trymestrze ciąży.

Wzór zaświadczenia potwierdzającego pozostawanie kobiety pod opieką lekarską nie później niż od 10. tygodnia ciąży do porodu uprawniający do dodatku z tytułu urodzenia dziecka. Jest on dostępny na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

W przypadku gdy wniosek dotyczy dziecka objętego opieką prawną, opieką faktyczną albo dziecka przysposobionego wniosek należy złożyć w terminie 12 miesięcy od dnia objęcia dziecka opieką albo przysposobienia, nie później niż do ukończenia przez dziecko 18-go roku życia.

Zmiany w „becikowym” od 2013 roku

Od 1 stycznia 2013 ma zostać wprowadzone kryterium dochodowe uprawniające do przyznawania becikowego. Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, zakłada, że becikowe będzie przysługiwało rodzinom, w których dochód w przeliczeniu na osobę nie przekracza 1 922 zł netto. Kwota ta odpowiada wysokości progu podatkowego (85 528 tys. zł rocznie) dla rodziny trzyosobowej, które stanowią obecnie połowę wszystkich rodzin ubiegających się o to wsparcie. Wprowadzenie kryterium dochodowego przy ustalaniu prawa do becikowego oznacza, że rodzice będą musieli składać oświadczenia lub zaświadczenia dokumentujące ich dochody.

Zmiana w przyznawaniu becikowego  będzie dotyczyła dzieci urodzonych po 1 stycznia 2013 roku, co oznacza, że jeśli dziecko urodzi się jeszcze w 2012 roku a rodzic złoży wniosek o przyznanie zapomogi już w nowym roku, to zostanie on rozpatrzony na podstawie dotychczasowych przepisów . Kryterium dochodowe uprawniające rodziców do becikowego będzie podlegało weryfikacji co trzy lata na takich samych zasadach, jak ma to miejsce w przypadku pozostałych świadczeń rodzinnych.
Resort pracy szacuje, że w efekcie wprowadzenia kryterium dochodowego becikowe nie będzie przysługiwać na około 10 proc. urodzonych dzieci.

Dodatek z tytułu urodzenia dziecka

Dodatek z tytułu urodzenia dziecka w wysokości 1000 zł przysługuje jednorazowo matce lub ojcu dziecka, opiekunowi prawnemu lub faktycznemu – jeśli wystąpił on w z wnioskiem do sądu rodzinnego o przysposobienie dziecka -  którzy są uprawnieni do zasiłku rodzinnego. Przyznanie prawa do zasiłku rodzinnego uzależnione jest od wysokości dochodu. Dochód netto nie może przekroczyć kwoty 504 zł miesięcznie na osobę w rodzinie albo 583 zł miesięcznie na osobę w rodzinie z dzieckiem niepełnosprawnym.

W przypadku wystąpienia o przysposobienie więcej niż jednego dziecka lub urodzenia więcej niż jednego dziecka podczas jednego porodu dodatek przysługuje na każde dziecko.

Niezbędne formalności

Wniosek o dodatek z tytułu urodzenia dziecka należy składać do momentu  ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia  u pracodawcy, jeśli zatrudnia on więcej niż 20 pracowników. W przypadku  osób bezrobotnych, funkcjonariuszy lub osób,  których pracodawca zatrudnia mniej niż 20 pracowników, wniosek o przyznanie dodatku należy złożyć do Ośrodka Pomocy Społecznej.
Do wniosku należy dołączyć:
•    dokument stwierdzający tożsamość osoby ubiegającej się o przyznanie zasiłku rodzinnego
•    skrócony odpis aktu urodzenia dziecka
•    orzeczenie o niepełnosprawności albo o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności, w przypadku, gdy w rodzinie wychowuje się dziecko niepełnosprawne
•    zaświadczenia lub oświadczenia stwierdzające wysokość dochodu rodziny wydawane przez Urzędy Skarbowe
•    zaświadczenie potwierdzające pozostawanie kobiety pod opieką lekarską nie później niż od 10. tygodnia ciąży do porodu

Świadczenie „gminne”

Niektóre gminy i miasta wspierając politykę rodzinną na swoim terenie przyznają rodzicom jeszcze trzecie becikowe, samorządowe, według zasad określonych przez radnych. Najczęściej wysokość takiego świadczenia to ok. 1000-1500 zł, jednak tylko co 10-ta gmina decyduje się na tak rodzaj wsparcie dla rodzin.

CZYTAJ WIĘCEJ O BECIKOWYM



Czy becikowe to recepta na Baby Boom?

6 maja 2012 | Autor
gringer_Baby_silhouette

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że w Polsce stojącej nad demograficzną przepaścią potrzebna jest konsekwentna i skuteczna polityka rodzinna. Obecnie przyjmuje się, że zastępowalność pokoleń zapewnia współczynnik dzietności w wysokości 2.15,  natomiast
w Polsce wynosi on zaledwie 1.3, co plasuje nas na 209 miejscu wśród 222 krajów świata. Utrzymywanie się tak niskiego poziomu grozi starzeniem się społeczeństwa, znacznym pogorszeniem stanu finansów państwa, załamaniem systemu emerytalnego.

Młodzi ludzie odkładają decyzję o założeniu rodziny na rzecz rozwoju kariery zawodowej. Zmieniły się priorytety, a także model rodziny, który coraz częściej przedstawia się jako 2+1, z czego niekiedy tym „1” zostaje pies. Jednak to kryterium finansowe pozostaje największą przeszkodą w podjęciu decyzji o posiadaniu dziecka.

Młodym rodzicom z tytułu urodzenia dziecka  przysługuje jednorazowo tak zwane „becikowe” w wysokości 1000 zł. Taka sama kwota przysługuje rodzinom, które otrzymują zasiłek rodzinny w postaci dodatku do tego zasiłku. Część gmin wypłaca tzw. samorządowe  becikowe, którego wysokość ustalana jest przez radnych – najczęściej w wysokości od 1000 do 1500 zł. Podsumowując, z tytułu  urodzenia każdego dziecka rodzice mogą liczyć na około 1 do 3,5 tys. zł. Jednak należy pamiętać, że każde z tych świadczeń wypłacane jest jednorazowo. Pytanie, czy taka kwota wystarczy na  pokrycie chociaż części potrzeb, które dosłownie piętrzą się, gdy w rodzinie pojawia się dziecko.

Becikowe – za i przeciw 

Przeciwnicy becikowego przestrzegają, że staje się ono podstawą namnażania patologii. Takie przekonanie może potęgować wchodzące w życie od stycznia 2013 kryterium dochodowe, w wyniku którego świadczenie będzie przysługiwało rodzinom, w których dochód netto na osobę nie przekracza 1 922 zł. Trudno określić jednoznacznie czy decyzja o posiadaniu dziecka może być spowodowana jednorazowym przypływem gotówki, jednak w przypadku rodzin głęboko patologicznych należy brać taki scenariusz pod uwagę. W takim wypadku pieniądze najczęściej przekazywane są na potrzeby rodziców, często sprzeczne z potrzebami dziecka. W przypadku rodzin, w których  właśnie wielodzietność  jest przyczyną ubóstwa, jednorazowe świadczenie nie może być argumentem przy podejmowaniu decyzji o kolejnym dziecku.

Najpoważniejszym zarzutem wobec becikowego jest jego jednorazowość. Takie świadczenie nie rozwiązuje braku pieniędzy na bieżące utrzymanie dziecka, a tym bardziej nie gwarantuje środków na jego wychowanie, leczenie, czy przyszłe kształcenie. Kwota 1000 zł może pokryć jedynie minimalną część początkowych potrzeb, nie wystarczy chociażby na zapłacenie za zalecane w pierwszych latach życia dziecka szczepienia, m.in. przeciw meningokokom, pneumokokom, ospie wietrznej czy HiB (ich łączny koszt przekracza wysokość świadczenia). Jeszcze przed narodzinami dziecka rodzice muszą ponieść wysokie koszty związane z przystosowaniem pokoju dla swojej pociechy, z zakupem łóżeczka, przewijaka i innych niezbędnych akcesoriów. Zakup samych pampersów to miesięcznie   około 300 zł, do tego dochodzą oczywiście ubranka, kosmetyki, buteleczki, wanienka, fotelik samochodowy… Nawet w przypadku, gdy rodzice wymieniają się pewnymi akcesoriami, to i tak konieczne są ciągłe wydatki.

Becikowe to przykład działania systemowego, którego realne korzyści są nieporównywalnie niskie w stosunku do potrzeb.  Rocznie wypłata becikowego kosztuje budżet państwa ok. 390 mln złotych. Już samo jego wprowadzenie wywołało sprzeciw, miało być populistycznym działaniem rządu, który zajmuje się polityką rodzinną tylko dla uzyskania korzyści politycznych. Sceptycy oskarżają rząd o marnotrawienie publicznych pieniędzy, brak realnych korzyści, a jedynie stwarzanie iluzji, że prowadzona polityka rodzinna jest wystarczająca. Wprowadzenie kryterium dochodowego przy przyznawaniu jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka ograniczy znacznie ilość wypłacanych świadczeń. Szacuje się, że wprowadzone zmiany mogą przynieść sektorowi finansów publicznych oszczędności w wysokości około 250 mln zł rocznie.

Wieloletnia strategia

Becikowe powinno stanowić element długofalowej i przemyślanej, a przede wszystkim niezależnej od interesów politycznych, strategii polityki rodzinnej, a nie jej fundament. Niezbędne jest stworzenie rozwiązań, które ułatwią godzenie obowiązków zawodowych z rodzicielskimi. Decyzja o powiększeniu rodziny może być łatwiejsza, gdy młodzi rodzice   będą mieli możliwość zajmowania się dzieckiem, ze względu na długi i elastyczny urlop macierzyński oraz dostępność urlopów tacierzyńskich. Posiadanie dziecka nie może wiązać się ze strachem przed utratą pracy, a co za tym idzie z problemami finansowymi rodziny. W system wspierania młodych rodziców powinni włączyć się pracodawcy, po których stronie leży dostosowanie – uelastycznienie – czasu i form zatrudnienia. Równie ważny jest system ulg podatkowych, który stanowi odczuwalne wsparcie dla rodziny, a w przeciwieństwie do świadczeń jednorazowych nie powoduje uzależnienia się rodzin od pomocy z zewnątrz.

CZYTAJ WIĘCEJ O ŚWIADCZENIACH DLA RODZICÓW



Obowiązek szkolny dla sześciolatków

3 kwietnia 2012 | Autor
fot. opelipart.com/ncnlyl

Rozpoczęcie edukacji to szczególny moment dla każdego dziecka. To początek długiej i żmudnej ścieżki edukacyjnej. Dlatego tak ważne jest, by zarówno młody człowiek jak i szkoła byli jak najlepiej przygotowani na to wydarzenie.
Ministerstwo Edukacji Narodowej śladem innym europejskich państw chce przyspieszyć moment pójścia dzieci do szkoły. Nowelizacja ustawy o systemie oświaty zakłada wprowadzenie obowiązku szkolnego dla dzieci sześcioletnich od 1 września 2014 roku. Wydłuża tym samym okres przejściowy z 3 do 5 lat. Oznacza to, że jeszcze przez 2 lata – lata szkolne 2012/2013, 2013/2014 – to rodzice będą podejmowali decyzję o rozpoczęciu przez dziecko edukacji szkolnej. Dotyczy to dzieci urodzonych w latach 2006 i 2007.
Dzieci, które w okresie przejściowym nie rozpoczną obowiązku szkolnego, kontynuują przygotowanie przedszkolne, a zadaniem własnym gminy jest zapewnienie im jak najlepszych warunków.
Jednak czy dodatkowe dwa lata wystarczą, by szkoły, które dotychczas nie zdążyły się przygotować do przyjęcia sześciolatków, stały się dla nich miejscem przyjaznym i bezpiecznym?

Czy dziecko jest gotowe do podjęcia nauki w szkole?
Zadaniem nauczycieli jest prowadzenie obserwacji pedagogicznych mających na celu poznanie możliwości i potrzeb rozwojowych dzieci oraz dokumentowanie tych obserwacji. Ich podsumowaniem jest diagnoza przedszkolna, potwierdzająca gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole podstawowej. Taką informację powinni otrzymać rodzice dzieci pięcioletnich i sześcioletnich do końca kwietnia roku szkolnego poprzedzającego rok, w którym dziecko ma obowiązek lub może zacząć naukę w szkole.
Diagnoza przedszkolna może pomóc rodzicom w podjęciu decyzji o posłaniu 6-latka do szkoły. Jej głównym zadaniem jest zwrócenie uwagi na ewentualne braki, które z pomocą nauczycieli i rodziców mogą być zniwelowane.
W określeniu gotowości dziecka do podjęcia edukacji szkolnej może pomóc zapoznanie się z oczekiwanymi umiejętnościami dziecka kończącego przedszkole, określonymi w „Podstawie programowej wychowania przedszkolnego dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych oraz innych form wychowania przedszkolnego”.
Konieczne do podjęcia gotowości szkolnej są również takie zdolności jak odporność na stres czy otwartość na nowe doświadczenia. Należy pamiętać, że tempo rozwoju dziecka jest rzeczą bardzo indywidualną. Zauważone braki można jednak nadrobić indywidualizując prace z dziećmi przez dostosowanie jej do potrzeb i możliwości najmłodszych.
Rodzice powinni wiedzieć, że do obowiązków nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej należy systematyczne analizowanie postępów wszystkich uczniów. W przypadku wszelkich trudności dziecka z tym, z czym radzą sobie rówieśnicy, należy przeprowadzić diagnozę pedagogiczną w celu rozpoznania przyczyn problemu, a następnie zaplanować i zorganizować zajęcia wyrównawcze dla uczniów.

Szkoła
Do 1 września 2014 roku wydłużył się okres przejściowy, podczas którego wszystkie szkoły mają obowiązek przygotowania się do przyjęcia sześciolatków. Dyrektorowie placówek są zobligowani do przekazywania zainteresowanym rodzicom rzetelnych informacji dotyczących aktualnego stanu przygotowań oraz informacji o dostępnych w okolicach miejsc prowadzących edukację przedszkolną.

fot. opelipart.com/ncnlyl

W podejmowaniu decyzji o posłaniu sześciolatka do szkoły rodzic powinien zaczerpnąć jak najwięcej informacji dotyczących placówki. Szkoła powinna zapewnić uczniom: skuteczne i ciekawe metody pracy z dzieckiem, przyjazny uczniom klimat, sprzyjające nauce i zabawie wyposażenie sal, naukę języka obcego oraz zajęcia pozalekcyjne, rozwój zdolności i zainteresowań dziecka, opiekę w świetlicy. Informacji dotyczących warunków panujących w szkole ma obowiązek udzielić dyrekcja placówki, najlepiej jednak zaczerpnąć jej wśród rodziców już uczących się dzieci. W Internecie można znaleźć opinie innych rodziców, jednak dla dobra dziecka najlepiej udać się do szkoły osobiście.

Na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej znajdziemy mapę szkół podstawowych z całej Polski uznanych przez rodziców i lokalne społeczności za dobrze przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Warto zapoznać się z listą placówek w celu weryfikacji stopnia przygotowania szkoły.

Od września naukę w klasach pierwszych szkół podstawowych rozpoczęło około 20% wszystkich dzieci sześcioletnich. W obecnym roku szkolnym sześciolatki uczęszczają do blisko 90% szkół podstawowych lub oddziałów przedszkolnych funkcjonujących w szkołach.



  • anthelion