„Kohabitacja. Przeszkoda czy Przygotowanie do Małżeństwa?” cz.2

15 stycznia 2013 | Autor | Kategoria: Opinie, Opinie czytelników

II. Przedmałżeńska Kohabitacja w Bliższej Perspektywie

Kiedy mówimy o pomniejszaniu rangi instytucji małżeństwa we współczesnym świecie, porównujemy sytuację dzisiejszą z tą po Drugiej Wojnie Światowej. Skupianie się na interpretacji rozwoju instytucji małżeństwa, jak i kohabitacji tylko na tym okresie historycznym mogłoby doprowadzić do mylnych wniosków. Z perspektywy historycznej, rozwój instytucji małżeńskiej, w latach 1945-1970 należy sklasyfikować do nietypowych. Co istotne, w tym okresie zaobserwowano najwyższy wskaźnik prawnie zawartych małżeństw. Niektórzy naukowcy uważają, że współczesną różnorodność form małżeńskich można rozumieć jako powrót do podobnej sytuacji, która powszechnie miała miejsce przed rewolucją przemysłową. Ten sam problem dotyczy zjawiska kohabitacji: wielu badaczy błędnie uznaje kohabitację jako coś zupełnie nowego. “Pomimo obecnej histerii, kohabitacja nie jest niczym nowym ani w zachodniej, ani katolickiej tradycji.” Przedmałżeńska kohabitacja występowała w każdej epoce historycznej, ale nigdy wcześniej nie była oficjalnie rejestrowana. Niemniej jednak, współczesna kohabitacja przedmałżeńska jest jednym z elementów różnorodności zmian społecznych, gdy dotyczy formowania się związków nieformalnych i rodzinnych. W tym miejscu nawiążę również do wysokiego wskaźnika rozwodów, rosnącej liczby urodzeń pozamałżeńskich, rosnącego społecznego oraz indywidualnego przyzwolenia na seks przedmałżeński, społecznej i prawnej akceptacji osób homoseksualnych i kohabitantów oraz rosnącej akceptacji życia w pojedynkę.  Co jest osobliwe dla tej dekady to fakt, że wszystkie w/w zmiany zachodzą w znaczącym stopniu we wszystkich krajach Europy Zachodniej w tym samym czasie. Można te zmiany powiązać z szeroko pojętymi przemianami społecznymi, takimi jak: szybki proces indywidualizacji, sekularyzacji i racjonalizacji społeczeństwa, gwałtowny przepływ informacji, rozwój znaczenia wartości konsumpcyjnych, rewolucja seksualna w latach sześćdziesiątych, zmiana ról społecznych kobiet i mężczyzn, emancypacja kobiet i legalizacja alternatywnych form życia małżeńskiego. Wszystkie te zmiany społeczne silnie oddziaływują na powstanie negatywnego obrazu małżeństwa i rodziny w opinii publicznej, a to w konsekwencji wpływa na to, jak młode pokolenie postrzega instytucję małżeństwa.

W okresie silnego wpływu indywidualizacji młodzi ludzie obawiają się zaangażowania w związek. Małżeństwo w sposób naturalny ogranicza sferę wolności i autonomii, kiedy na przykład zdanie drugiej osoby trzeba uwzględniać w podejmowaniu decyzji. H. Sanders przypisuje tę cechę jako typową dla pokolenia powojennego. Po drugie, postawa anty-małżeńska powodowana jest wzrostem liczby rozwodów. Strach przed ewentualnym rozwodem, powinien być nazwany bardziej jako anty-rozwodowy niż anty-małżeński. Socjologowie opisują tę postawę jako typową dla osoby ponowoczesnej wchodzącej w dorosłość w latach dziewięćdziesiątych. Paradoksalnie, dla młodych ludzi małżeństwo przestaje być “więzieniem na całe życie” (‘‘imprisonment for life”), uwzględniając rozwód jako realną opcję. Traktowanie rozwodu jako jedno z wyjść w przypadku nieudanego małżeństwa, jest obecnie silnie zakorzenione w mentalności młodych ludzi. Co więcej, sytuacja ekonomiczna nie ułatwia młodym ludziom wejścia w małżeństwo i założenia rodziny. Próbują oni spełnić wymagania narzucone przez społeczeństwo konsumpcyjne. Na przykład, istnieje dziś trend na ciągłą re-edukację oraz doszkalanie się, po to, aby zaktualizować umiejętności i być konkurencyjnym na rynku pracy; wraz z obecną nieprzewidywalnością w możliwości zdobycia pracy, wymogiem bycia zawodowo elastycznym i kreatywnym, oraz brakiem odpowiednich przepisów prawnych przychylnych rodzinie. Poza czynnikami ekonomicznymi, wśród młodych ludzi panuje powszechna opinia, że młodym jest się tylko raz. Konsekwentnie, społeczne i ekonomiczne wymagania determinują sposób, w jaki młodzi ludzie myślą o formowaniu związków i tworzeniu rodziny. Na podstawie w/w czynników, decyzja o małżeństwie zostaje odłożona, bądź nawet odwołana, w między czasie młodzi ludzie decydują się na kohabitację. Jest to opcja, która spełnia osobiste potrzeby i oczekiwania młodych ludzi w kierunku intymnego życia w relacji. Zamiast składać życiowe zobowiązania w małżeństwie, młode związki żyją zgodnie z ideą: “jest dobrze tak długo jak on trwa”.

Współczesne przemiany socjalne i ekonomiczne nie tylko wpłynęły na zmianę społecznego znaczenia instytucji małżeństwa i rodziny, ale również na pojedynczą osobę i jej życie. W tym kontekście K. Kiernan mówi o “deinstytucjonalizacji etapów życia oraz deinstytucjonalizacji rodziny”. Jeszcze w ubiegłej dekadzie młodzi ludzie realizowali następujący schemat: najpierw opuszczali dom rodzinny, zawierali małżeństwa oraz zakładali rodziny. “Małżeństwo wyznaczało jasną granicę pomiędzy dzieciństwem a dojrzałością, było kojarzone z wkroczeniem w dorosłe życie i pełnieniem nowych ról, i zazwyczaj prowadziło do odcięcia się od finansowej zależności od rodziców i mieszkania z nimi pod jednym dachem.” Dzisiaj mamy do czynienia “ze zróżnicowaniem tradycyjnie pojmowanego przebiegu życia, który charakteryzuje się przedłużonym okresem wieku dojrzewania i rozpoczyna się opuszczeniem domu rodzinnego lub podjęciem pracy, a kończy małżeństwem bądź urodzeniem pierwszego dziecka”. Jak zaobserwowano, także i ten schemat może ulec zmianie – w wielu zachodnich krajach decyzja o zawarciu związku małżeńskiego poprzedzona jest narodzinami pierwszego dziecka. Okres trwania tzw. „wczesnej dorosłości” nie jest określony ani przez wiek, ani przez żaden ostateczny termin. Co istotne, nacisk społeczny np. ze strony rodziców, rodzeństwa, przyjaciół przestał odgrywać jakąkolwiek rolę. W konsekwencji, partnerstwo oraz rodzicielstwo stały się absolutnie indywidualnym wyborem, a nie tylko oczywistą sekwencją wydarzeń. W krótkim okresie życia młody człowiek musi podjąć wiele decyzji, jak na przykład: wybór pracy, miejsca zamieszkania i partnera; a to nagromadzenie personalnych oraz zawodowych możliwości wyboru, skłania ich do przesunięcia decyzji o małżeństwie i założeniu rodziny. Rozważania na temat współczesnej sytuacji młodych ludzi, szczególnie na rynku pracy, nasuwają pytanie, czy i kiedy znajdują oni czas na realizację marzeń o małżeństwie i rodzinie?

Agnieszka Anna Ukleja

Autorka jest doktorantką na Wydziale Teologii, Katolickiego Uniwersytetu w Leuven (Belgia).

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
Tagi: , , ,

Komentarze:

Napisz nowy komentarz

1309