„Kohabitacja. Przeszkoda czy przygotowanie do małżeństwa?” cz.4

17 stycznia 2013 | Autor | Kategoria: Opinie, Opinie czytelników

IV. Kohabitacja Przedmałżeńska i Kohabitacja Antymałżeńska– o Znaczeniu Zaangażowania

Wielu socjologów sugeruje, że te osoby, które decydują się na kohabitację zamiast na bezpośrednie wejście w małżeństwo, są mniej skłonne do długoterminowego zaangażowania w związek od tych, które nie decydują się na kohabitację. Innymi słowy, doświadczenie kohabitacji może mieć negatywny wpływ na angażowanie się w stały związek. W opinii Risch’a ta obserwacja może odnosić się do wielu kohabitujących par, niemniej jednak nie stanowi to generalnej zasady dla wszystkich par tego typu. Po pierwsze, dlatego że trudno jest zdefiniować zaangażowanie per se i zmierzyć je konkretnymi metodami naukowymi. Po drugie, wraz ze wzrostem i pogłębieniem zaangażowania, wzrasta i rozwija się związek dwojga ludzi. Oznacza to, że zaangażowanie pomiędzy partnerami nie powinno być interpretowane jako stan pełni, który nie podlega rozwojowi, lecz jako proces wzrostu zaangażowania, który „rozpoczyna się niezobowiązującym spotkaniem, a kończy przed ołtarzem”. Dla rosnącej liczby par, kohabitacja zdaje się być istotnym elementem łączącym etap chodzenia na randki z małżeństwem i jest rozumiana jako wyraz pełniejszego zaangażowania. W konsekwencji, socjologowie stwierdzili, że istnieje podstawowa różnica pomiędzy tymi kohabitantami, którzy mają przyszłe plany małżeńskie (pre-marital cohabitation), a tymi, którzy takiej perspektywy nie uwzględniają (non-marital cohabitation). Obie koncepcje dają podstawę do rozważań etycznych. Rozdzielenie w/w rodzajów kohabitacji i uznanie ich jako niejednorodne zjawisko jest w tym miejscu kluczowe. W rzeczywistości, pary kohabitujące, które planują wspólną przyszłość, małżeństwo lub po prostu  są zaręczone w momencie decyzji o zamieszkaniu razem reprezentują cechy bardzo zbliżone do tych par, które zdecydowały się bezpośrednio na małżeństwo bez etapu kohabitacji. Scott Stanley stwierdza, że prawdopodobieństwo stabilności i satysfakcji w małżeństwie u kohabitantów z perspektywą małżeńską, jest równe prawdopodobieństwu par odkładających decyzję o mieszkaniu ze sobą aż do ślubu. Co ciekawe, rzeczywistość okazuje się być zupełnie inna dla kohabitantów bez wspólnych planów na przyszłość. Różnice dotyczą głównie: stabilności związku, gotowości pójścia na kompromis, finansów, wierności, jakości związku, tendencji do depresji oraz posiadania dzieci. Jay Teachman odnotowuje największą liczbę rozwodów wśród kobiet kohabitujących przed małżeństwem, ale dotyczy ona tylko tych kobiet, które weszły w serię związków seksualnych przed zawarciem małżeństwa. Udowodniono również, iż pewne indywidualne cechy takie jak: niski status ekonomiczny, niskie wykształcenie, brak zaangażowania religijnego oraz doświadczenie rozwodu rodziców negatywnie wpływają na stabilność małżeńską. Ten przykład potwierdza hipotezę, że stabilność małżeńska w większym stopniu uwarunkowana jest indywidualnym stylem życia, personalnymi motywacjami młodych ludzi, niż doświadczeniem kohabitacji przedmałżeńskiej per se.

Agnieszka Anna Ukleja

Autorka jest doktorantką na Wydziale Teologii, Katolickiego Uniwersytetu w Leuven (Belgia).

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
Tagi: , , , ,

Komentarze:

Napisz nowy komentarz

1490