„Kohabitacja. Przeszkoda czy przygotowanie do małżeństwa?” cz.6

19 stycznia 2013 | Autor | Kategoria: Opinie, Opinie czytelników

VI. Małżeństwo – Ciągle Atrakcyjne!!!

Chociaż żyjemy w czasach masowej ilości rozwodów, jak i alternatywnych form bycia razem, statystyki wydają się wskazywać na niezmienną popularność prawdziwej, trwałej, wyłącznej oraz intymnej relacji małżeńskiej. Jak wyjaśniono powyżej, niektórzy kohabitują bez bezpośrednich widoków na małżeństwo tylko dlatego, że czują się wzajemnie atrakcyjni i chcą się lepiej poznać. Cała reszta musi zostać doświadczona i zrozumiana z czasem.

Ten szczególny model relacji w nowym sentymentalnym porządku radykalnie różni się od klasycznego, tradycyjnie pojmowanego modelu małżeństwa i rodziny, modelu, który był instytucją i został mocno zakorzeniony w określonych relacjach społecznych oraz w stylu życia. Niektórzy interpretują ten rozwój w pesymistyczny sposób, podczas gdy inni, pomimo odmiennego kontekstu, akcentują zarysy trwałej miłości obecnej w nowym sentymentalnym porządku.

Pomimo pesymistycznej wizji przyszłości małżeństwa, statystyki pokazują, że małżeństwo nadal jest interesującą opcją dla większości młodych ludzi, włączając tych kohabitujących. Jednakże granica pomiędzy kohabitacją a małżeństwem zaciera się, dlatego też niektóre różnice pomiędzy nimi powinny zostać zaakcentowane. Małżeństwo nie jest już początkiem nowego związku, ani uzasadnieniem dla relacji intymnej, ani również przejściem z młodości w dorosłość. Tą rolę coraz częściej przypisuje się kohabitacji. W zamian, małżeństwo stało się potwierdzeniem i utrwaleniem stałego związku, miejscem celebracji wiernej, wzajemnej i trwałej relacji, opartej na miłości, sprawiedliwości i równości. Współczesne rozumienie małżeństwa jest znacznie bardziej symboliczne (relacja oparta na wzajemnym zaufaniu i zaangażowaniu) niż instytucjonalne (związek oparty na kontrakcie). To może być tłumaczone zmniejszeniem albo całkowitym zanikiem struktur społecznych i potrzebą zastąpienia ich wewnętrznymi więzami i jakością związku. Można podsumować, że małżeństwo tak naprawdę nie straciło na znaczeniu, co więcej – małżeństwo stało się symbolem czegoś szczególnego, nie mającego nic wspólnego z uleganiem presjom społecznym. Z drugiej strony, kohabitacja “stała się czasem rozwoju intymności i dojrzewania miłości, stworzeniem dwóch indywidualności w ostateczną parę”. Kohabitację należy traktować jako początek nowego związku, w którym wzajemne zaangażowanie w konsekwencji prowadzi większość par do decyzji o małżeństwie.

Agnieszka Anna Ukleja

Autorka jest doktorantką na Wydziale Teologii, Katolickiego Uniwersytetu w Leuven (Belgia).

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
Tagi: , , ,

Komentarze:

Napisz nowy komentarz

1225