Posty otagowane ‘ Internet ’

Dzieci na Fejsie. 5 zasad bezpieczeństwa

2 sierpnia 2013 | Autor

strona_glowna_kidla-1Poniżej publikujemy komunikat prasowy, który został przesłany do naszej redakcji.

Wraz z modą na portale społecznościowe popularne stało się umieszczanie na nich zdjęć dzieci. Dumni rodzice często jednak prezentują swoje pociechy nie myśląc o konsekwencjach jakie niesie ze sobą publiczne udostępnianie treści w Internecie. Jak bezpiecznie publikować zdjęcia radzi Kidla.pl, pierwszy prywatny serwis społecznościowy dziecka.

Według badań dotyczących prywatności w sieci przeprowadzonych przez IAB Polska, niemal 61 proc. internautów zamieściło choć raz swoje zdjęcie np. w portalu społecznościowym. Jednocześnie tyle samo respondentów deklaruje pełną świadomość tego, że serwisy internetowe zbierają dane o ich działalności w sieci.

Niestety w Internecie często zamieszczamy nie tylko własne zdjęcia, lecz także fotografie dzieci, szczególnie w okresie wakacyjnym, gdy chcemy pochwalić się udanym wyjazdem. Jak wykazują najnowsze dane Fundacji Dzieci Niczyje, co czwarty rodzic dzieli się zdjęciami swoich pociech publikując je w sieci.

Zjawisko to zbadał po raz pierwszy w Polsce również serwis Kidla.pl, prywatny serwis społecznościowy dziecka: – Co drugi post dotyczący dzieci jest zamieszczany na Facebooku, ale o maluchach lubimy też pisać za pośrednictwem mikroblogów, na specjalistycznych forach czy w komentarzach pod artykułami – mówi Marcin Urbańczyk, współzałożyciel Kidla.pl. – Pretekstem do dzielenia się zdjęciami czy wpisami na temat dzieci są głównie ich urodziny, o czym komunikuje niemal 21 procent rodziców, a także wizyta u lekarza lub choroba: tego tematu dotyczy co dziesiąty post – podsumowuje.

Warto pamiętać, że zdjęcia maluchów udostępniane w Internecie mogą – w dużej dawce – nie tylko irytować znajomych, ale także dostać się w niepowołane ręce. Fotograficznymi wspomnieniami dzielmy się rozsądnie pamiętając o kilku podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Zasada 1: Czytaj drobny druczek
Większość serwisów internetowych kieruje się zasadami tzw. polityki prywatności, która zawiera informacje o sposobie zbierania i przetwarzania danych osobowych użytkowników przez daną witrynę. Niestety bardzo niewielu z nas zadaje sobie trud, aby zapoznać się z treścią takiego dokumentu przed pozostawieniem wrażliwych danych.

– Zapoznanie się z zasadami polityki prywatności może zająć nieco czasu, ale warto doczytać dokument do końca. Dzięki temu dowiemy się jakie dane o nas przechowuje dany serwis oraz czy rości sobie prawo do np. przekazania naszych „namiarów” innym współpracującym podmiotom – wyjaśnia Marcin Urbańczyk z Kidla.pl. – Może się okazać, że zamieszczane przez nas zdjęcia będą nadal dostępne nawet po ich usunięciu z profilu, lub nagle zaczniemy otrzymywać oferty handlowe od nieznanych firm.

Warto wiedzieć, że tworząc konto np. na Facebooku zawieramy umowę z serwisem. Zawarte są w niej nie tylko warunki korzystania z portalu, lecz także procedura usuwania konta. W przypadku Facebooka trwałe usunięcie profilu trwa około miesiąca, zaś usunięcie konta na portalu społecznościowym NK.pl powoduje m.in. skasowanie listy znajomych, galerii zdjęć oraz wypisanie ze szkół i klas. Tylko na nasze wyraźne żądanie wysłane za pomocą specjalnego formularza serwis trwale usunie zebrane dane osobowe.

2. Udostępniaj tylko wybranym
Dla rodziców ceniących sobie bezpieczne udostępnianie fotografii swoich dzieci powstają specjalne serwisy. Za granicą popularnością cieszą się 23snaps.com czy kidmondo.com, zaś w Polsce od niedawna działa Kidla.pl, pierwszy serwis do prywatnego dzielenia się zdjęciami.

– Rodzice korzystający z Kidli mają pełną kontrolę nad tym, kto przegląda zdjęcia ich dziecka poprzez jasne zdefiniowanie odbiorców. Pliki nie pojawiają się w innych źródłach internetowych, np. _wyszukiwarkach, zaś dostęp do nich jest możliwy tylko po otrzymaniu zaproszenia do obejrzenia konkretnych zdjęć. Użytkowników serwisu nie rozpraszają również reklamy czy sponsorowane treści, powszechne na innych portalach społecznościowych – zaznacza Radosław Dobrołęcki z Kidla.pl.

Na portalach społecznościowych istnieje opcja umożliwiająca wybranie grona osób, które zobaczą dane zdjęcie, jednak wciąż rzadko z niej korzystamy. A przecież kwestią niebagatelną jest fakt, czy zdjęcie nowonarodzonego dziecka zobaczą najbliżsi znajomi, czy ich znajomi, z którymi nie łączą nas żadne więzi.

– Publikując wrażliwe treści, do których należą zdjęcia dzieci, warto sprawdzić i zdefiniować, kto będzie mógł je zobaczyć. Taka opcja jest dostępna z poziomu dodawania pliku i pozwala ograniczyć widoczność do określonej grupy przyjaciół, czy nawet wskazać osoby, które do zdjęcia nie będą miały dostępu – wyjaśnia Adam Ścibior, z Get More Social, agencji social media.

3.    Prawa autorskie też są ważne
Dbając o prywatność dzieciaków w sieci dbamy tym samym o ich bezpieczeństwo. ponieważ Internet stwarza nieograniczone możliwości, także do… bezprawnego użycia zdjęć. Aby zapobiec kradzieży fotografii możemy umieścić znak wodny na każdej z nich, korzystać z zaufanych źródeł dzielenia się zdjęciami i dobrze zabezpieczyć swój profil.

Niekiedy nawet nie zdajemy sobie sprawy, że ustawienia naszego profilu umożliwiają każdemu wgląd w całą jego zawartość. Jak zapobiec takim sytuacjom? – Przydatna w takim przypadku jest facebookowa opcja „Wyświetl jako”, która daje możliwość sprawdzenia, jak naszą oś czasu widzą nieznajomi lub poszczególni przyjaciele. Jednak nie tylko zdjęciami zdradzamy zbyt wiele informacji o dzieciach. Także statusy tekstowe mogą podawać ich stanowczo zbyt wiele – mówi Adam Ścibior z Get More Social.

4.    Nagości powiedz NIE
Jako rodzice chcemy dzielić się ze światem każdą chwilą z życia dziecka: pierwszym uśmiechem, kąpielą, czy pierwszymi wakacjami. Szczególnie latem publikujemy wiele zdjęć, na których nasze pociechy biegają nago po plaży, czy kąpią się w baseniku. Jak wynika z badań, na które powołuje się Fundacja Dzieci Niczyje, do publikowania zdjęć swoich dzieci nago lub w bieliźnie przyznaje się co czwarty rodzic dziecka do 10 roku życia.

Niedawno ruszyła kolejna edycja kampanii „Pomyśl zanim wrzucisz” mająca na celu uświadomienie rodzicom potencjalnych zagrożeń wynikających z nieprzemyślanego wrzucania zdjęć dzieciaków do sieci. – Uważamy, że każde działanie, pomagające w zachowaniu prywatności naszej rodziny, jest właściwym krokiem. Między innymi dlatego powstała Kidla: chcieliśmy stworzyć bezpieczne miejsce do przechowywania wspomnień bez obaw o to, że zobaczy je ktoś niepowołany – mówi Radosław Dobrołęcki z Kidla.pl. –Przed publikacją zdjęcia warto zrobić szybki test: czy chcielibyśmy zobaczyć w sieci siebie na tej fotce, na przykład nago w wannie? – dodaje.

5.    Strzeż prywatności swojej i najbliższych
Surfując w sieci często zdarza się nam popełniać z pozoru drobne błędy: dość chętnie podajemy swoje dane: imię, nazwisko, adres, nr telefonu a niekiedy nawet numer PESEL. Publikujemy zdjęcia pokazujące nowy samochód czy poprzez Facebooka pozdrawiamy ponad miliard jego użytkowników z zagranicznych wakacji.

– Wraz ze wzrostem popularności portali społecznościowych udostępniamy o sobie i swojej rodzinie coraz więcej szczegółów. Zdradzamy co jemy, w jakiej restauracji, do jakiego przedszkola chodzą nasze dzieci i czym najchętniej się bawią. Nieświadomie możemy tym samym dostarczyć informacji osobom niepowołanym – ostrzega Michał Malewski z Kidla.pl

Internet nie jest miejscem, którego trzeba się obawiać. Zachowując minimum ostrożności możemy w pełni korzystać z możliwości jakie nam oferuje: udostępnić zdjęcia dziecka najbliższym, polecić dobrą restaurację czy poszukać zaginionego psa. Grunt, żeby nie rezygnować ze swojej prywatności na rzecz kilkunastu „lajków” więcej.

Kidla.pl to pierwszy prywatny serwis społecznościowy dedykowany rodzicom, który umożliwia bezpieczne dzielenie się chwilami z życia dziecka z najbliższymi.  Podstawowe funkcjonalności serwisu to m.in. selekcja odbiorców, łatwość dodawania i przeglądania nowości nawet przez dziadków, możliwość tworzenia osi czasu dziecka czy edycja dodawanych materiałów przy użyciu efektów specjalnych. Dostępna jest również aplikacja mobilna Kidla.pl dla użytkowników systemu Android. Więcej informacji o Kidla.pl można znaleźć tutaj.

Więcej informacji udziela:
Joanna Sieradzka
PR Manager/ dotPR
joanna.sieradzka@dotpr.pl
tel. 661 335 598



Rozwód on-line?

31 lipca 2013 | Autor

1260786_laptop_workDania wprowadziła możliwość rozwodu przez Internet. Aby go uzyskać, wystarczy połączyć się ze stroną internetową odpowiedniego urzędu stanu cywilnego. W państwie zniesiono także instytucję separacji. Wprowadzone zmiany mają być (więcej…)



Raport: rodzice epoki Facebooka, czyli jak piszemy o maluchach w sieci?

17 lipca 2013 | Autor

Kidla_Brand24_infografika_02_07_2013Poniżej publikujemy komunikat prasowy, który został przesłany do naszej redakcji.

Serwis Kidla.pl we współpracy z Brand24 przygotował raport dotyczący tego, jak, gdzie i co piszemy o dzieciach w sieci. W badaniu przeanalizowano ponad 66 tys. wpisów pochodzących z miliona źródeł (Facebook, mikroblogi, fora, komentarze pod newsami).

Oto kilka wątków, które zawiera raport:
– gdzie wypowiadają się rodzice? Kategorie wpisów oraz top 5 najpopularniejszych stron;
– w jakich godzinach pojawia się najwięcej wpisów dotyczących dzieci?;
– w jakie dni rodzice są najbardziej aktywni online?;
– o czym piszą rodzice? Najpopularniejsze hasła;
– po najpopularniejszych kategoriach wpisów można sprawdzić, jak polscy rodzice spędzają czas w sobotę, a jak w niedzielę. O czym wtedy najczęściej piszą online?

Poznań, 17 lipca 2013 r.

Komunikat prasowy

Dzieci w social media – gdzie i jak rodzice piszą o swoich maluchach?

Nie mówią, nie potrafią pisać i czytać, a już są online – rodzice na całym świecie, głównie za sprawą Facebooka, bardzo wcześnie wprowadzają swoje maluchy do wirtualnego świata. O czym najczęściej piszą rodzice w social media, gdzie i kiedy zamieszczają posty zbadał pierwszy prywatny serwis społecznościowy dziecka, Kidla.pl, we współpracy z Brand24.

Portale społecznościowe, które na dobre zadomowiły się w naszej rzeczywistości, zachęciły miliony Polaków do udostępniania prywatnych zdjęć – ot, dodanie postu czy fotografii to zaledwie chwila. Nic więc dziwnego, że w sieci pojawia się również sporo materiałów związanych z dziećmi. – To zrozumiałe, że rodzice, szczególnie świeżo upieczeni, chcą dzielić się swoim szczęściem. Problem w tym, że nie wszyscy odbiorcy chcą być uszczęśliwiani na siłę. Ważną kwestią jest również bezpieczeństwo zdjęć zamieszczanych w sieci, które w wielu przypadkach mogą być przeglądane nie tylko przez zaufane osoby – mówi Marcin Urbańczyk, jeden z założycieli Kidla.pl.

Pierwszy polski serwis społecznościowy dedykowany rodzicom zadebiutował niedawno na rynku – w bezpiecznym i prostym dzieleniu się prywatnymi zdjęciami z bliskimi ma pomóc selekcja odbiorców, brak reklam czy aplikacja mobilna. Wchodząc na rynek mediów społecznościowych założyciele  Kidla.pl zbadali we współpracy z Brand24, gdzie i jak piszemy o maluchach *. Analizie poddano ponad 66 tys. treści zamieszczanych na różnego rodzaju platformach społecznościowych.

Gdy dzieciaki śpią, rodzice szaleją w social media

Obecnie co drugi post dotyczący dzieci jest zamieszczany na Facebooku. 23 proc. wpisów udostępnianych przez rodziców pochodzi z mikroblogów, a co ósmy jest publikowany na forach internetowych.

Rodzice piszą o swoich dzieciach nie tylko na Facebooku, ale również np. w komentarzach do newsów i artykułów zamieszczanych na stronach internetowych mediów, forach specjalistycznych dla rodziców czy w postach pod materiałami video – wymienia Michał Sadowski z Brand24.

Według raportu Kidla.pl i Brand24 rodzice najczęściej zamieszczają posty oraz zdjęcia maluchów w tygodniu – najwięcej nowych wpisów na Facebooku oraz w mikroblogach pojawiło się w czwartek, a następnie w poniedziałek, zaraz po weekendzie. Co ciekawe, rodzice najchętniej piszą o swoich dzieciach w godzinach wieczornych. 21 proc. zamieszczanych postów ukazywało się między godz. 20.00, a 22.00:

Najmniejsza aktywność rodziców w platformach społecznościowych ma miejsce w godzinach porannych, między 8.00, a 10.00. Około południa częstotliwość nowych wpisów rośnie, a po godz. 13.00 notuje minimalny spadek. Według naszego badania rodzice mają najwięcej czasu i chęci na dodawanie nowych treści, gdy maluchy pójdą spać, po godz. 20.00 – mówi Michał Malewski, współzałożyciel Kidla.pl. O czym zatem najczęściej piszą rodzice epoki Facebooka?

Urodzinki w sobotę, a spacerek w niedzielę – popularne kategorie wpisów

Okazuje się, że najwięcej postów dotyczących dzieci nawiązuje do urodzin maluchów, o których informuje aż co piąty wpis. Autorzy postów uwielbiają stosować zdrobnienia i najczęściej informują, że synek lub córka ukończył „roczek” czy „2 latka”. Podobne pieszczotliwe formy powtarzają się również w przypadku tytułowania poszczególnych członków rodziny – w social media występują więc najczęściej takie określenia, jak: „mamusia”, „synuś”, „córeczka/ córunia” oraz „tatuś”.

Rodzice, którzy informują znajomych o urodzinach dziecka najczęściej urozmaicają przekaz zdjęciem malucha. Widocznym trendem, szczególnie na Facebooku, jest również pisanie treści w imieniu dziecka, np. „dziś skończyłem 3 latka” – dodaje Michał Sadowski z Brand24.

Według raportu Kidla.pl rodzice piszą często o swoich dzieciach w sieci także w kontekście choroby czy wizyty u lekarza – aż 11 proc. wpisów zamieszczanych przez rodziców informowało np. o konieczności odwiedzenia specjalisty, gorączce synka czy wydatkach na niezbędne lekarstwa dla córki. Część postów dotyczących zdrowia maluchów pojawiała się również na forach specjalistycznych, gdzie rodzice chętnie wymieniają się uwagami dotyczącymi swoich dzieci.

Pozostałe kategorie najczęściej zamieszczanych wpisów dotyczyły głównie refleksji na temat wychowania maluchów, ale również sposobów spędzania czasu w rodzinnym gronie czy ulubionych bajek dziecka. Niektóre kategorie postów pojawiały się częściej w poszczególne dni, np. w sobotę dominowały treści dotyczące urodzin dzieci, a w niedzielę w social media prym wiodły relacje z rodzinnych spacerków. Najciekawsze wnioski z opracowania przygotowanego przez Kidla.pl oraz Brand24 zawarto również na infografice.

*Analiza została przygotowana w oparciu o dane zebrane i przetworzone przez narzędzie monitoringu Internetu – Brand24 na zlecenie serwisu Kidla.pl. Badanie objęło ponad 66 tys. wyników pochodzących z ponad miliona źródeł (domen i subdomen). Dane zebrano w okresie od 10 do 18 maja 2013 roku.

Kidla.pl to pierwszy prywatny serwis społecznościowy dedykowany rodzicom, który umożliwia bezpieczne dzielenie się chwilami z życia dziecka z najbliższymi.  Podstawowe funkcjonalności serwisu to m.in. selekcja odbiorców, łatwość dodawania i przeglądania nowości nawet przez dziadków, możliwość tworzenia osi czasu dziecka czy edycja dodawanych materiałów przy użyciu efektów specjalnych. Dostępna jest również aplikacja mobilna Kidla.pl dla użytkowników systemu Android. Więcej informacji o Kidla.pl można znaleźć tutaj.

Więcej informacji udziela:

Daria Duszyńska

PR Manager/ dotPR

daria.duszynska@dotpr.pl

tel. 663 010 011

 



Zdjęcia dzieci w sieci

16 lipca 2013 | Autor

dziecko_kampania740Jedna czwarta rodziców publikuje w sieci zdjęcia swoich dzieci nago lub w bieliźnie, nie myśląc o tym, że umieszczając zdjęcie w internecie, tracimy nad nim kontrolę. Fundacja Dzieci Niczyje wystartowała z nową kampanią społeczną pod nazwą „Pomyśl, zanim wrzucisz”. Jej celem jest zwrócenie uwagi na (więcej…)



Niebezpieczny czas online

6 czerwca 2013 | Autor

interiaW związku ze zbliżającymi się wakacjami Kaspersky Lab przypomina, że w tym czasie dzieci będą także więcej korzystały z Internetu. Z jednej strony jest to narzędzie wiedzy, dające wiele możliwości, ale z drugiej niosące mnóstwo zagrożeń. Z badań B2B International (więcej…)



Bezpieczne korzystanie z internetu

19 kwietnia 2013 | Autor

Umiejętności właściwego używania tego narzędzia dzieci muszą nauczyć rodzice – podkreśla Łukasz Wojtasik z Fundacji Dzieci Niczyje. Rodzice razem z dziećmi powinni korzystać (więcej…)



„NIE dla mowy nienawiści w sieci!”

25 marca 2013 | Autor

no hatePod tą nazwą 22 marca wystartowała kampania Rady Europy. Jej celem jest przeciwdziałanie mowie nienawiści w sieci przy jednoczesnym poszanowaniu wolności słowa. Kampania będzie trwała do 2014 roku, a główny udział w niej będzie miała młodzież. Zgodnie z definicją Rady Europy, „mowa nienawiści” to wszelkie formy wypowiedzi, które podżegają, szerzą, promują lub usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nienawiści opartej na nietolerancji, w tym nietolerancję wyrażoną przez agresywny nacjonalizm, etnocentryzm, dyskryminację oraz wrogość wobec mniejszości, imigrantów i osób o pochodzeniu imigranckim.

 

czytaj więcej

 



Jak korzystać z internetu?

20 marca 2013 | Autor

1260786_laptop_workUczestnicy wtorkowej konferencji w Warszawie zwracali uwagę, że media cyfrowe mają bardzo duży wpływ na rozwój mózgu. Za 15 lat dorośli będą osobami, które od małego miały do czynienia z mediami cyfrowymi. Prof. Mariusz Jędrzejko, pedagog i socjolog oraz dyrektor Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień podkreślał, że należy wprowadzić do szkół edukację multimedialną. Te zajęcia miałyby uczyć dzieci od najmłodszych lat w jaki sposób używać i wykorzystywać internet, który nie tylko jest źródłem wiedzy, ale i może prowadzić do różnych uzależnień.

 

czytaj więcej

 



Żart, który nikogo nie rozbawił

9 marca 2013 | Autor

Nieprzyzwoite wiadomości tekstowe lub obrazkowe przesyłane między nastolatkami są zmorą pedagogów i rodziców. Wiele razy przekonaliśmy się, że telefon w rękach dorastającej osoby nie zawsze służy nawiązaniu kontaktu z rodzicami czy umówieniu się z przyjaciółmi na piłkę. Podobnie sprawa ma się w kwestii rozmów internetowych. Poczucie anonimowości i bezkarności prawie zawsze towarzyszy zachowaniom dewiacyjnym w sieci.

Historia z Zabrza doskonale przedstawia powyższy schemat. Trzynastoletnia dziewczynka poprzez komunikator Gadu-gadu zaczęła dostawać ciekające pornografią i rojące się od wulgaryzmów wiadomości od nieznajomego. Na szczęście  rodzice od razu podjęli interwencję i zawiadomili odpowiednie służby. Po zbadaniu sprawy okazało się, że autorem wiadomości był starszy o rok kolega, który znał pokrzywdzoną od przedszkola. Wyjaśnienie chłopca sprowadza się do zapewnień, że to był tylko żart.

Wszystkim Naszym Czytelnikom, którzy są już rodzicami, polecamy baczne obserwowanie własnego dziecka. Warto zastanowić się nad przeprowadzeniem rozmowy na temat zagrożeń czyhających w Internecie. Być może jest to szansa na uchronienie własnej pociechy od nieprzyjemnych doświadczeń.

internet

Więcej

 



Zatrudnienie rodziców warunkiem przyjęcia do przedszkola

27 lutego 2013 | Autor

1330423_childrens_hands_1Już niedługo rusza elektroniczny nabór do radomskich przedszkoli. Na maluchów czeka ok. 2,8 tys. miejsc. Jednak nie każdy może na nie liczyć. Okazuje się, że do zapisu potrzebna jest deklaracja obojga rodziców o zatrudnieniu i gwarancja pozostawiania dziecka w placówce minimum dziewięć godzin. Jeśli jeden z rodziców jest bezrobotny dziecko nie zostanie zapisane do przedszkola, bo ma się nim kto zajmować. Przedszkole to miejsce zastępcze, gdy rodzice pracują.

czytaj więcej