Posty otagowane ‘ prawo ’

Zmiana kodeksu rodzinnego

7 marca 2013 | Autor

Minister sprawiedliwości zaangażował się w pomoc rodzinie Bajkowskich, której odebrano dzieci. W związku z tym zapowiedział także zmiany w prawie, które (więcej…)



Komentarz prezesa FEdE w Rzeczpospolitej

7 marca 2013 | Autor

rp_logoSynowie Bajkowskich trafili do domu dziecka. Protestują posłowie, eksperci. Czy nie ma silnych na sąd?

– Policja siłą zabrała nasze dzieci z klasy do domu dziecka – takie słowa usłyszeliśmy wczoraj od Bartosza Bajkowskiego, ojca 13-letnich bliźniaków Krzyśka i Staszka oraz 10-letniego Piotra.

Zadzwonił do nas i relacjonował zdarzenia z poranka. Ponieważ dzieci nie udało się odebrać 21 lutego z ich domu – wtedy „Rz” zmobilizowała w ich obronie media – tym razem zabrano je bezpośrednio ze szkoły. – Trafiły do domu dziecka na ul. Piekarską – mówi nam Bajkowski.

Cztery dni do rozprawy

Te zdarzenia są efektem orzeczenia krakowskiego sądu z 30 stycznia. Zdecydował o umieszczeniu dzieci w domu dziecka. Opisaliśmy tę historię w tekście „Bidul dla pełnej rodziny”. Problem polegał na tym, że powody, dla których dzieci mają być odebrane ich rodzicom, są nieprzekonujące.

Główny zarzut w stosunku do rodziców brzmi: „wadliwie funkcjonują w rolach rodzicielskich”. Ale w aktach sprawy nie ma dowodów wskazujących, że zagrożone jest ich bezpieczeństwo czy zdrowie. Co więcej, znający rodzinę eksperci i nauczyciele mówią, że działania sądu są kuriozalne. Podjął on zbyt daleko idący środek prawny w stosunku do sytuacji w tej rodzinie.

Psycholog: – Takie postępowanie ma niewiele wspólnego z dobrem dziecka

Wczorajsza interwencja jest tym bardziej bulwersująca, że 11 marca, czyli za cztery dni, ma się w sądzie odbyć rozprawa, w której może zapaść wyrok o zdjęciu klauzuli natychmiastowej wykonalności orzeczenia z 30 stycznia. Wtedy dzieci mogłyby, do czasu rozpatrzenia apelacji, zostać w domu. Co więcej, synami Bajkowskich chce się zająć ich babcia, wie o tym sąd, bo złożyła stosowne oświadczenie. Mogłyby zamiast do domu dziecka, trafić do niej.

Protestują politycy

Wczorajsza informacja „Rz” o dramacie Bajkowskich wywołała natychmiast ostre reakcje innych mediów i polityków.

Klub PiS domaga się, by sprawą zajęły się sejmowe komisje. Poseł Andrzej Duda, który bardzo zaangażował się w tę sprawę po naszym tekście, zwraca się też do rzecznika prawdziecka (RPD) o interwencję. – Postanowienie sądu wzbudza ogromne wątpliwości, także wśród prawników – przekonuje.

Paweł Kowal i Fundacja Energia dla Europy przekazują RPD petycję. – Zwróciliśmy się o zdecydowaną interwencję, by umożliwić powrót dzieci do domu i zagwarantować realizowanie praw rodziny do wychowania dzieci bez zbędnego stresu i nacisku, związanego z zainteresowaniem prasy – mówi Grzegorz Kądzielawski, prezes Fundacji. Petycja ta została przybita do drzwi biura rzecznika.

Posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska dzwoni do „Rz” i deklaruje, że będzie dowiadywać się o tej sprawie w krakowskim ratuszu. – To kolejna historia, w której może się okazać, że dzieci są zabierane z domu pochopnie – mówi.

– Takie postępowanie ma niewiele wspólnego z dobrem dziecka, a bardziej z precyzją przestrzegania różnych bezosobowych paragrafów – mówi dr Izabela Krauze, psycholog prowadząca od ponad 30 lat w Warszawie Centrum Usług Psychologicznych i zajmująca się terapią dzieci i rodzin. Podkreśla, że to rodzice sami szukali wsparcia fachowca i zostali za to ukarani. – Może to zniechęcić innych do szukania pomocy – ostrzega.

Więcej szacunku

Specjaliści są przekonani, że zabranie dzieci ze szkoły może odbić się źle na ich rozwoju. Mirosława Kątna, przewodnicząca Komitetu Ochrony Praw Dziecka, dodaje, że taka praktyka powinna być ostatecznością. – Na pewno zaburzone więzi emocjonalne to nie powód, żeby zabierać dzieci i fundować im jeszcze większy dyskomfort emocjonalny w obcym miejscu – mówi Kątna.

Gdy zadzwoniliśmy z prośbą o komentarz do Krzysztofa Gondka, jednego z terapeutów, którzy prowadzili rodzinę Bajkowskich i wnioskowali do sądu o zajęcie się nimi, nie chciał z nami rozmawiać.

– Mam nadzieję, że nasz przypadek przysłuży się temu, iż w podobnych przypadkach państwo będzie działać rozważniej i z większym szacunkiem dla rodziny – mówi Bajkowski.

Cały artykuł do przeczytania na stronie rp.pl



Młodzi łamią prawo

14 lutego 2013 | Autor

Dziennik alarmuje, że w czasie ferii wzrasta liczba kradzieży i napadów dokonywanych przez nieletnich. Wolny czas i brak jego organizacji powoduje, że młodzi (więcej…)



Prawo dla dziadków

22 stycznia 2013 | Autor

Z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka Sąd Rejonowy w Białymstoku przygotował informację o niektórych regulacjach prawnych związanych z dziadkami i babciami. Regulacje zawarte w Kodeksie rodzinnym umożliwiają (więcej…)



Reforma prorodzinna do poprawki

22 listopada 2012 | Autor

Jak alarmują „Rz” dyrektorzy żłobków, ustawodawca zostawił luki w prawie. Mają one dotyczyć zbyt niskich wymogów wobec szefów placówek czy braku norm żywieniowych. Te rządowe (więcej…)



Projekt ustawy ws. aborcji do odrzucenia

27 września 2012 | Autor

Projekt ustawy zgłoszony przez Ruch Palikota o całkowitym zniesieniu zakazu aborcji doczekał się druzgocącej krytyki. W piątek prawdopodobnie zostanie odrzucony w parlamencie, za czym opowiadają się wszystkie kluby oprócz SLD i Ruchu Palikota. Przyjęta przez Prawodawcę filozofia dotycząca ochrony życia pozostanie bez zmian. „Ustawa o świadomym rodzicielstwie”, jak nazwał swój projekt Ruch, pozwalałby na przerwanie ciąży podczas pierwszych 12 tygodni. Poseł Maciej Orzechowski (PO) zarzuca projektowi nieścisłości oraz braki merytoryczne. Inny parlamentarzysta, Franciszek Stefaniuk (PSL)  przypomina, że Konstytucja RP zapewnia każdemu człowiekowi ochronę życia. Andrzej Dera (Solidarna Polska) i Bolesław Piecha (PiS) zwracają uwagę na wulgarny styl prezentacji projektu przez posła sprawozdawcę. Piecha sprawę zamyka w następujących słowach: „Niezależnie, czy ja będę uważał, że nowe życie jest istotą ludzką czy jak niektórzy, że jest to tylko zlepek komórek – fakt pozostaje faktem: zarodek ludzki jest sprawą nierozporządzalną „.

czytaj więcej



W Rosji nie chcą sądownictwa rodzinnego

4 kwietnia 2012 | Autor

W związku z tym, że Rosja przyłączyła się do Międzynarodowej Konwencji Praw Dziecka, zmuszona jest do wniesienia poprawek do swojego prawodawstwa. Organizacje społeczne i przedstawiciele Cerkwi Prawosławnej nawołują do umocnienia rodziny, a nie wprowadzania sądownictwa rodzinnego. Swoje racje argumentują faktem doświadczenia innych państw, w których działające sądownictwo rodzinne niejednokrotnie pozbawiło domu dziecka  z wątpliwych powodów. Występujący proponują inicjatywę ustawodawczą i przedstawiają „Projekt odrodzenia rodziny na podstawie wartości moralnych i duchowych”, którego celem jest wsparcie tradycyjnych wartości rodzinnych.  Projekt ten popiera władza rosyjska. Okazuje się, że po szczegółowym omówieniu i dopracowaniu, zostanie on wniesiony pod obrady Dumy Federacji Rosyjskiej.

Czytaj więcej na portalu ruvr.ru



Jak przenieść dziecko
z pierwszej klasy do zerówki

25 marca 2012 | Autor

Czytelnik naszego portalu przysłał na adres redakcja@ obserwatoriumrodzinne.pl pytanie dotyczące obowiązku szkolnego dla sześciolatków. O opinię w tej sprawie spytaliśmy prawnika. Poniżej publikujemy list oraz odpowiedź eksperta. (więcej…)



Sześciolatki do szkół?

16 marca 2012 | Autor

1 września 2012 r. prawdopodobnie wejdzie w życie ustawa, zgodnie z którą obniżony zostanie wiek rozpoczynania przez dzieci obowiązkowej nauki w szkole z siedmiu do sześciu lat.
Czytamy w ustawie, że: „Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6 lat, oraz trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej jednak niż do ukończenia 18 roku życia” .
Zatem, dziecko które przed dniem 1 września ukończy 6 lat może kontynuować edukację w szkole, ale to rodzic ostatecznie podejmuje taką decyzję. Na podstawie tej ustawy edukację rozpocząć będą mogły również dzieci, które w danym roku kalendarzowym ukończą 5 lat. Problem pojawia się wówczas, gdy np. na podstawie decyzji urzędniczej na danym terenie (tak jak to miało miejsce w Warszawie w Śródmieściu) zostają zlikwidowane grupy sześciolatków w przedszkolach – tzw. zerówki.

(więcej…)