Posty otagowane ‘ Rada Gospodarcza ’

Sposoby walki z bezrobociem

15 marca 2013 | Autor

870444_young_people_sitting_on_stairsW czwartek, 14 marca, w Opolu odbyły się warsztaty poprowadzone przez prof. Jadwigę Staniszkis i dr Stanisława Kluzę – dwóch ekspertów działającej tam od niedawna Rady Gospodarczej. W spotkaniu wzięło udział wielu samorządowców, przedsiębiorców oraz przedstawicieli organizacji z Nysy i okolic. Eksperci radzili, w jaki sposób Nysa ma walczyć z bezrobociem. Wśród pomysłów znalazły się m. in. obciążanie podatkiem VAT wydatków samorządów na inwestycje, zniesienie  kryterium najniższej ceny stosując preferencyjne warunki dla firm lokalnych czy wsparcie dla pracowników, którzy chcą zamienić umowy śmieciowe na umowy na stałe.

 

czytaj więcej

 



Rzeczpospolita: Polska skazana na imigrantów

4 marca 2013 | Autor

rzepa-300x200Na saksy przyjechało w 2012 roku rekordowo dużo obcokrajowców. Potrzebujemy ich, ale nie potrafimy zatrzymać. Prawie 244 tys. pracowników ze Wschodu – głównie Ukraińców – przyjechało w zeszłym roku legalnie pracować w Polsce. Rok wcześniej były to 164 tys. To dane resortu pracy na podstawie oświadczeń przedsiębiorców. Do tych oficjalnych liczb trzeba dodać ogromną szarą strefę, która najprawdopodobniej także wzrosła. Jednak nawet tak liczne przyjazdy to kropla w morzu potrzeb – twierdzą eksperci. Jak wynika z najnowszego raportu fundacji Energia dla Europy, który poznała „Rz”, aby kraj się nie wyludniał, do 2050 r. powinno się tu osiedlić 5,2 mln osób. – Polska jednak nie robi nic, aby tych, którzy przyjadą, zatrzymać na dłużej – mówi prof. Krystyna Iglicka, demograf i rektor Uczelni Łazarskiego.

Od 2006 r. Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, Gruzini i Mołdawianie mogą się zatrudnić bez zezwolenia na pracę. W zeszłym roku ich liczba poszła ostro w górę. – To skutek wydłużenia do sześciu miesięcy okresu, w którym imigranci z tych krajów mogą pracować bez zezwolenia. Dla przedsiębiorców to już na tyle długi okres, że opłaca im się ich sprowadzać – tłumaczy ekspert PKPP Lewiatan Monika Zakrzewska i dodaje, że firmy coraz chętniej sięgają po imigrantów, gdy nie znajdują pracownika na miejscu.

– Zatrudniamy Ukraińców do prostych prac w przemyśle, bo nie możemy znaleźć na to miejsce Polaków – mówi Joanna Przemyślańska-Włosek z agencji OTTO. Rodacy wolą takie prace wykonywać w Anglii lub w Niemczech. W kraju dostaliby 1600 zł brutto.

Ponad 2 mln emigrantów, którzy w ostatnich latach wyjechali na Zachód, oraz niska liczba dzieci rodzących się w kraju powodują, że mieszkańców Polski jest coraz mniej. – Eurostat prognozuje, że w 2050 r. będzie nas tylko 29 milionów. Jeśli nie sprowadzimy w to miejsce imigrantów, gospodarka zwolni, a ZUS będzie miał kłopoty z wypłatą emerytur – uważa Iglicka.

Tyle że ci, którzy przyjeżdżają na saksy, rzadko myślą o tym, by się u nas osiedlić. Zdaniem prof. Iglickiej Polska to kraj nieprzyjazny imigrantom: trudno im dostać pozwolenie na pobyt i pracę na dłużej niż pół roku, oferty pracy są poniżej ich kwalifikacji, a absolwenci uczelni muszą się solidnie namęczyć, żeby nostryfikować dyplomy.

– Coraz więcej z nich porzuca więc Polskę i wyjeżdża do Włoch czy Hiszpanii. Tam są częste abolicje, dzięki którym mogą zalegalizować pobyt – mówi Iglicka i dodaje, że byłoby najlepiej, gdyby osiedlali się u nas imigranci z krajów bliskich nam kulturowo. – Inaczej za kilka lat trzeba będzie ściągać Chińczyków, Pakistańczyków, Afrykanów i  Arabów. Dla społeczeństwa może to być zbyt duży szok – podsumowuje Mirosław Bieniecki, szef Instytutu Studiów Migracyjnych.

Tutaj można przeczytać cały tekst.

Rzeczpospolita/Joanna Ćwiek


Rada Gospodarcza do walki z bezrobociem

14 lutego 2013 | Autor

babyPowiat nyski otrzyma profesjonalną pomoc od 10 ekspertów z dziedziny ekonomii, rynku pracy i socjologii. Obok m.in. prof. Jadwigi Staniszkis i prof. Bożenny Balcerzak-Paradowskiej, w jej skład weszli także eksperci współpracujący z Fundacją Energia dla Europy: była wiceminister pracy i polityki społecznej dr Agnieszka Chłoń-Domińczak oraz były minister finansów i były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego dr Stanisław Kluza. Rada ma nie tylko wypracować strategię walki z bezrobociem, ale także pomysły na zwiększenie dzietności.

czytaj więcej



Wzrost rodności nie gwarantuje poprawy sytuacji

21 marca 2012 | Autor
dgp

Jakub Borowski, członek Rady Gospodarczej przy premierze RP: „(…) wzrostem rodności nie poprawimy znacznie bilansu pracujących wobec osób na emeryturze. Musiałaby to być eksplozja demograficzna bardzo silna i skoncentrowana w czasie.”

Więcej na stronie „Dziennika Gazety Prawnej”