Posty otagowane ‘ Witold Śmigielski ’

Niska dzietność–problem ogólnoświatowy

16 kwietnia 2013 | Autor

W_Śmigielski-1Obserwowana dla większości krajów europejskich dzietność na poziomie znacząco niższym od gwarantującego zastępowalność (2,1 – przyp. autora) będąca przez to czołowym wyzwaniem dla polityki ludnościowej państw europejskich zachęca, aby zmiany w poziomie dzietności przeanalizować także z pozaeuropejskiej perspektywy. Pozwoli to na to trudne a zarazem ważkie zagadnienie niskiej dzietności krajów europejskich spojrzeć z pewnym dystansem i w efekcie odpowiedzieć na pytanie w jakim stopniu zmieniające się wzorce dzietności w krajach Europy wpisują się w schemat przemian ogólnoświatowych.

Prowadząc ilościową analizę przemian życia rodzinnego w pozaeuropejskiej części Świata postanowiono ograniczyć się do przykładów następujących państw reprezentujących różne kontynenty. I tak, z Ameryki Północnej wybrano: USA, Kanadę i Meksyk, z Ameryki Południowej: Argentynę i Brazylię, z (więcej…)



Rodzina w ponowoczesności–aspekty pozytywne

14 stycznia 2013 | Autor

W_Śmigielski-1Myślenie o współczesnej rodzinie polskiej czy europejskiej na ogół nastraja nas pesymistycznie. Źródłem wspomnianego pesymizmu są nieubłagane dane statystyczne, w świetle których obserwujemy niemal we wszystkich krajach tzw. kultury Zachodu (choć w każdym z różnym natężeniem i dynamiką) wzrost częstotliwości rozwodów, spadek dzietności, wzrost odsetka urodzeń pozamałżeńskich, wzrost odsetka małżeństw dobrowolnie bezdzietnych czy też spadek częstotliwości zawierania małżeństw. Ekonomiczna niepewność sprawia, że młodzi ludzie zwlekają z realizacją planów prokreacyjnych (bądź też je ograniczają) oraz opóźniają własne plany matrymonialne. Dodatkowo upowszechniają się (więcej…)



Śmigielski: Polska na tle Europy – analiza poziomu dzietności

26 lipca 2012 | Autor

Polska nie jest samotną wyspą. Dlatego wszelkie przemiany w zakresie dzietności należy rozpatrywać z szerszej perspektywy. Stąd też przedstawienie poziomu dzietności w Polsce na tle innych krajów europejskich wydaje się być właściwym wstępem do dalszych analiz. Zróżnicowanie poziomu dzietności w Europie zamieszczono na Mapie 1.

Jak wskazuje analiza Mapy 1, tylko dla dwóch krajów w Europie w roku 2010 poziom dzietności był nie niższy od poziomu gwarantującego prostą zastępowalność pokoleń (2,1 – przyp. autora), tj. dla Kosowa – 2,3 oraz Islandii – 2,2. Nieznacznie poniżej tego poziomu (więcej…)



Śmigielski: państwo musi wspierać rodzinę

4 lipca 2012 | Autor

28 czerwca na naszej stronie informowaliśmy o planie powstania w Opolu Specjalnej Strefy Demograficznej. Sejmik wojewódzki większością głosów poparł w przyjętej rezolucji inicjatywę utworzenia Strefy. Jej utworzenie jest argumentowane “przeciwdziałaniem procesom depopulacji”. Cel ten ma zostać osiągnięty m.in. przez zwiększenie atrakcyjności i liczby miejsc pracy w regionie, zapewnienie stabilności zatrudnienia młodych rodziców, zwłaszcza kobiet, stworzenie warunków do reemigracji, dostosowanie struktury kształcenia do wymogów rynku pracy czy poprawę dostępności mieszkań dla młodych osób. Pomysł został poparty przez 25 radnych z 29 głosujących. Dzisiaj zapraszamy do zapoznania się z komentarzem eksperta Obserwatorium Rodzinnego Pana Witolda Śmigielskiego z Uniwersytetu Łódzkiego dotyczącej inicjatywy opolskiego sejmiku wojewódzkiego.

Odnosząc się do wprowadzonej niedawno w województwie opolskim specjalnej Strefy Demograficznej nie sposób nie nawiązać do danych statystycznych. Otóż w świetle światowej bazy danych World Bank pod względem współczynnika dzietności (przeciętnej liczby dzieci urodzonych przez 1 kobietę) Polska zajmuje wraz z Łotwą miejsce 9 od końca na blisko 200 państw lub regionów, dla których baza ta posiadała odpowiednie statystyki – co zobrazowano na poniższej tabeli (uwzględniono średni poziom dzietności z lat 2005-2010):

Miejsce

Nazwa kraju/regionu

śr(05-10)

1

Makau, Chiny

0,99

2

Hongkong, Chiny

1,03

3

Republika Korei

1,17

4

Bośnia i Hercegowina

1,18

5

Księstwo Andory

1,22

6

Singapur

1,25

7

Republika Słowacji

1,31

8

Węgry

1,32

9

Polska

1,33

Łotwa

1,33

Źródło: Obliczenia własne na podstawie danych World Bank: http://data.worldbank.org/indicator/SP.DYN.TFRT.IN

Co więcej, zgodnie z danymi GUS, w samej Polsce najniższy poziom dzietności odnotowano w roku 2010 właśnie w województwie opolskim, zaś wśród miast polskich liczących ponad 100 tys. mieszkańców Opole zajmuje niechlubną ostatnią pozycją z współczynnikiem dzietności równym 1,143, tuż za Sosnowcem (1,149) i Kielcami (1,159). Najwyższą dzietność odnotowano natomiast w Rybniku (1,429),  Rudzie Śląskiej (1,408) i Chorzowie (1,402) – patrz szerzej: Rocznik Demograficzny 2011, s. 260-1. Zróżnicowanie w poziomie dzietności w przekroju województw zobrazowano na poniższej mapce zaznaczając kółkiem wartość najmniejszą i największą.

Źródło: Wizualizacja własna na podstawie Rocznika Demograficznego GUS 2011

Krótko mówiąc, sytuacja rzeczywiście zmusza by bić na alarm, zaś złośliwi dodadzą – „rychło w czas”. Zgłaszane postulaty są bez wątpienia słuszne. Dość wymienić: „zapewnienie stabilności zatrudnienia młodych rodziców – zwłaszcza kobiet”, „stworzenie warunków do reemigracji”, „dostosowanie struktury kształcenia do wymogów rynku pracy”, czy „poprawę dostępności mieszkań dla młodych osób”. Powszechnie jest dziś przekonanie, że jednym z najważniejszych czynników pozytywnie wpływających na dzietność jest właśnie szeroko rozumiana „stabilność ekonomiczna i finansowa”. W warunkach niepewności zatrudnienia lub obawy, że zajście w ciążę będzie dla kobiety oznaczało zwolnienie – decyzja o staraniu się o dziecko wymaga od potencjalnych rodziców niemal heroizmu. Niestety (wystarczy popytać rodzinę i znajomych) nierzadko zdarza się, że potencjalny pracodawca już na rozmowie kwalifikacyjnej pyta o tzw. plany prokreacyjne lub decyduje się rozwiązać umowę z kobietą ciężarną. Każda próba przeciwdziałania temu zjawisku zasługuje na uznanie i aprobatę, ale „drzewo się poznaje po owocach jego” – warto zatem poczekać na konkretne projekty uchwał i rozporządzeń. Samorząd ma dość ograniczone możliwości w prowadzeniu polityki prorodzinnej, co nie oznacza, iż nie powinien podejmować tych starań. Jeśli zatem podjęta w województwie opolskim uchwała o wprowadzeniu specjalnej Strefy Demograficznej nie spotka się z pomocą władz państwowych i przekazaniem odpowiednich środków finansowych – rezultaty tych starań mogą być dalekie od optymizmu.

Można się także spotkać z poglądami, że decyzja o potomstwie jest bardzo indywidualna i politycy właściwie niewiele mogą w tej kwestii pomóc. O niesłuszności takiego rozumowania przekonuje chociażby przykład Francji, w której konsekwentnie prowadzona polityka rodzinna daje zadowalające rezultaty.

Na zakończenie warto przypomnieć, że Polacy chcą mieć dzieci. W licznych badaniach prowadzonych na młodzieży akademickiej najczęściej podawaną liczbą dzieci, jaką respondenci chcieliby w przyszłości posiadać, to dwójka, zaś odpowiedź „trójka” pojawia się częściej niż „jedno”. Potem jednak przychodzi tzw. „zderzenie z rzeczywistością” i młodzi ludzie poprzestają na jednym, góra dwójce dzieci (oczywiście nie można tu też lekceważyć problemów związanych z niepłodnością lub bezpłodnością). Pozostaje wierzyć, że opolskim radnym uda się ową chęć przekuć w rzeczywistość, czego im z całego serca życzę.